Strona 28 z 31

Re: Toronto 2014

: 09 sie 2014, 22:19
autor: Del Fed
Dobre DUN :D No akurat Agassiego w tym wypadku. :)

Re: Toronto 2014

: 09 sie 2014, 22:19
autor: Lucas
Egzekucja odroczona, ale zaczynanie gemów serwisowych od 0:40 raczej nie wróży Griszy zbyt dobrze .

Re: Toronto 2014

: 09 sie 2014, 22:25
autor: DUN I LOVE
Ale beznadziejny fragment meczu.

Re: Toronto 2014

: 09 sie 2014, 22:29
autor: Lucas
DUN I LOVE pisze:Ale beznadziejny fragment meczu.
Ale passing-shot Jo z backhandu znakomity :)

Re: Toronto 2014

: 09 sie 2014, 22:32
autor: DUN I LOVE
Lucas pisze:
DUN I LOVE pisze:Ale beznadziejny fragment meczu.
Ale passing-shot Jo z backhandu znakomity :)
Akurat miał miejsce chwilę po wysłaniu posta. :D Podobnie jak bh po linii Griszy. :P

Jo gem od finału.

Re: Toronto 2014

: 09 sie 2014, 22:35
autor: Rroggerr
Wyleczył mnie Dimitrow z idei dalszego oglądania tego turnieju.

Szkoda, że na cztery możliwe kombinacje w finale, prawdopodobnie ujrzymy tę zdecydowanie najbardziej oklepaną.

Re: Toronto 2014

: 09 sie 2014, 22:36
autor: DUN I LOVE
Trzeci finał M1000 Tsongi, 20. finał w karierze (10-9). Zdecydowanie zasłużenie i zdecydowanie nieoczekiwania. Chyba nie było śmiałka, który by to przewidział przed startem turnieju. :)

Re: Toronto 2014

: 09 sie 2014, 22:38
autor: Lucas
Zasłużył Tsonga na to zwycięstwo. Niemal perfekcyjny serwis, soczysty forhand i nerwy ze stali. Przyjemnie oglądać takiego Jo, myślałem, że już nie wróci.

Do fan-clubu Dimitrova nigdy nie należałem i po tym meczu na pewno nowych fanów nie przyciągnął. Jeśli On ma kiedyś rządzić rozgrywkami, to wole by na tronie siedział Nadal grający kulą ortopedyczną zamiast rakiety :D

Re: Toronto 2014

: 09 sie 2014, 22:44
autor: Rroggerr
Lucas pisze:Jeśli On ma kiedyś rządzić rozgrywkami, to wole by na tronie siedział Nadal grający kulą ortopedyczną zamiast rakiety :D
Po pierwsze, on nigdy nie będzie rządzić rozgrywkami, nawet nie będzie tego blisko, po drugie, nie wiem czy jest sens krytykowania gościa akurat za ten turniej, gdy wracał po chorobie, od początku mu nie szło, a do semi dostał się cudem.

Dużo lepiej grał Dimitrow w tym roku aniżeli w Rzymie i Toronto, liczę, że w Szanghaju/Paryżu trafi lepiej z dyspozycją. Dziś absolutnie bez zaskoczenia, z Youngiem i Robredo grał najgorszy tenis w roku.

Re: Toronto 2014

: 09 sie 2014, 22:44
autor: Anula
Kolejny, dobry mecz Tsongi. Oby utrzymał taką dyspozycję w kolejnym meczu.

Może moja intuicja mówiła o Felicjanie? :P

Re: Toronto 2014

: 09 sie 2014, 22:47
autor: DUN I LOVE
Skoro już wywołano do tablicy Lalo, to wczoraj zawstydził on niejednego piłkarza polskiej Ekstraklasy:
Spoiler:

Re: Toronto 2014

: 09 sie 2014, 22:51
autor: Lucas
DUN I LOVE pisze:Skoro już wywołano do tablicy Lalo, to wczoraj zawstydził on niejednego piłkarza polskiej Ekstraklasy:
Spoiler:
I dziwić się, że Pani Judy Murray taka zachwycona :D.

Ja niestety nie zarwę nocy dla boskiego Deliciano, więc bardzo proszę kogoś, by naskrobał parę zdań o tym meczu jak skończy oglądanie. Razem z "hajlajtami" będzie w sam raz :)

Re: Toronto 2014

: 09 sie 2014, 23:30
autor: DUN I LOVE
Drugi półfinał za 2,5 godziny. 10-0 prowadzi Roger w historii ich pojedynków:
Spoiler:
Podobnie jak w pierwszej parze, nocni herosi także nie grali ze sobą od dawna, bo od blisko 2,5 roku. Będzie to pierwszy od 2005 roku półfinał Rogers Cup, gdzie jeden i drugi zawodnik przekroczył 30 lat w swojej metryce (9 lat temu Agassi pokonał Rusedskiego).

Re: Toronto 2014

: 10 sie 2014, 1:46
autor: jonathan
Dla mnie to w sumie nic takiego zaskakującego, że Tsonga nagle znowu wypalił i rozpędza się w turnieju z coraz lepszą grą. On tak czasem ma. W dodatku jest najlepszy wtedy, kiedy jest wypoczęty, a po Wimbledonie nigdzie nie występował. Wreszcie odzyskał dynamikę i tę swoją żywiołowość. Dawno nie miał takich powodów do radości na korcie.
Tsonga was 0-7 against Top 10 opponents this year. (Last Top 10 win was Federer at RG last year) Beats 3 Top 10 players in a row to make final.

Re: Toronto 2014

: 10 sie 2014, 2:56
autor: DUN I LOVE
Roger 6-3. Lalo musi podnieść poziom celności pierwszego serwisu, bo przy 37% ta gra nigdy nie będzie dobrze wyglądać.

Re: Toronto 2014

: 10 sie 2014, 4:26
autor: jonathan
Nie było żadnej powtórki z Madrytu 2011 i po trzysetówkach z Ciliciem i Ferrerem Federer mógł wreszcie odetchnąć. Wygrał w swoim starym stylu. W obu setach wystarczyło jedno szybkie przełamanie i uważne utrzymywanie serwisu. Lopez miał niski procent pierwszego podania i albo właśnie nie trafiał (również drugim), albo po prostu Roger wprowadzał lepsze returny niż Raonić. W pierwszym secie wszystkie gemy Hiszpana były zacięte, a Szwajcar zdobył breaka po gemie przypominającym tego kluczowego w meczu Lopeza z Milosem, sam nie wiem za którą dokładnie szansą. Żeby nie mówić tylko o serwisie, gwoli ścisłości podkreśliłbym świetne poruszanie się Federera, który dobiegał do wszystkich piłek. Ponadto bardzo pewnie ustawiał się do zagrań. Działała i gra z głębi kortu, i akcje przy siatce. Była jedna taka wymiana, w której popisał się hotdogiem i wyjątkowo przegrał potem punkt strzelając home runa w trybuny.

Odnośnie finału Tsonga to taki gracz, który może wygrać ze wszystkimi, chociaż nie zawsze. Do tego turnieju jest jednak świetnie przygotowany. Rozgrywa go z pozycji underdoga, bo chyba nikt na niego nie stawiał, i właśnie wtedy jest najgroźniejszy. Co pokazał turniej, nie czuje też zbyt wiele respektu przed najlepszymi. Na mój ogląd poza fantastycznym występem Federera AO ich mecze już od jakiegoś czsu wyglądają tak, że gra jest szarpana i jest dużo napięcia. Ciekawe, czy jakiś wpływ na finał będzie miał fakt, że Roger wszystkie cztery dotychczasowe mecze rozegrał nocą. W Mastersach taka historia przydarzyła mu się jeszcze tylko raz - w Rzymie 2013. Zagra jednak o 300 zwycięstwo w turnieju tej rangi (Tsonga ma 311 w całym cyklu). Co ciekawe, Francuz pokonał go dotąd dwukrotnie na hardzie i... dwa razy w Kanadzie (ale nie Toronto).

Federer zakwalifikował się chyba do WTF.

Jakie to życie z Hiszpanami byłoby łatwiejsze gdyby nie Nadal:
Federer is a combined 53-1 against the 12 other Spaniards in the top 100 who aren't named Rafael Nadal. Other loss was to Robredo.
Federer once won 35 straight points on his serve against Lopez in the 4th round of the 2007 US Open. That is most on record in tennis ever.

Re: Toronto 2014

: 10 sie 2014, 8:48
autor: DUN I LOVE
Obrazek Obrazek

Toronto - wyniki półfinałów:

[13] Jo-Wilfried Tsonga (FRA) d. [7] Grigor Dimitrov (BUL) 6-4 6-3

[2] Roger Federer (SUI) d. Feliciano Lopez (ESP) 6-3 6-4

Re: Toronto 2014

: 10 sie 2014, 8:48
autor: DUN I LOVE
Obrazek Obrazek

Toronto - finał:

[13] Jo-Wilfried Tsonga (FRA) vs [2] Roger Federer (SUI)

Re: Toronto 2014

: 10 sie 2014, 8:50
autor: DUN I LOVE
Obrazek Obrazek

Toronto - plan gier na niedzielę:

Stadium - start o 18:30
[4] Ivan Dodig (CRO)/Marcelo Melo (BRA) vs [2] Alexander Peya (AUT)/Bruno Soares (BRA)

Nie przed 21:
[13] Jo-Wilfried Tsonga (FRA) vs [2] Roger Federer (SUI)

Re: Toronto 2014

: 10 sie 2014, 11:21
autor: Buzz
Ktoś napisał, że Dimitrov wyleczył go z dalszego oglądania tego turnieju. Mnie wyleczyło samo losowanie dolnej części drabinki i nie oglądałem nawet jednego fragmentu highlightsu. Bardzo chciałbym aby Tsonga utarł nosa pyszałkowi, bo prężenie piersi dźwigającej puchar turnieju Masters po takim zestawie przeciwników jakoś do mnie nie przemawia. No chyba, że potraktuję to jako prezent urodzinowy.
Trzymam za Tsongę również dlatego, że bardzo lubię jego tenis gdy facet gra na swoim wysokim poziomie.