mtenis.com.pl
http://mtenis.com.pl/

T8: Dubaj, Acapulco, Sao Paulo 2016
http://mtenis.com.pl/viewtopic.php?f=16&t=3495
Strona 10 z 12

Autor:  matek20 [ 26 lut 2016, 21:27 ]
Tytuł:  Re: T8: Dubaj, Acapulco, Sao Paulo 2015

Jak Lopezowi naliczyli czas trwania gema 28 sekund, jeżeli od pierwszego serwisu do ostatniego serwisu minęło 51 sekund ?

https://www.facebook.com/TennisTV/video ... 083148958/

Autor:  DUN I LOVE [ 27 lut 2016, 0:02 ]
Tytuł:  Re: T8: Dubaj, Acapulco, Sao Paulo 2015

Mogli brać pod uwagę "czystą" grę, bez przerw między punktami. Nie spotkałem się nigdy z czymś takim, ale tylko to mi przychodzi do głowy.

Co do układu sił - ja nie tęsknię za wielkimi mistrzami (wyobraźcie sobie, że wręcz odczuwam przesyt najlepszych tenisistów w historii) i tacy gracze jak Fritz, Kyrgios, Thiem czy Zverev mają jeszcze co najmniej 10-12 lat, żeby swoje wygrać. Jeżeli 2016 rok ma być rokiem "niespełnionych talentów" i każdy członek tej patologicznej grupy ma wygrać coś na "otarcie łez", to ja to lubię. Powtórką z 2010 na marcowych mastersach też bym nie pogardził, np. według schematu Indian Wells dla Isnera, Miami dla Nishikoriego.

Wawrinka z Dubajem też super. Dla mnie to nie jest symbol ZET, a jedno z nielicznych wartościowych uzupełnień tego okresu.

Autor:  Mario [ 27 lut 2016, 0:07 ]
Tytuł:  Re: T8: Dubaj, Acapulco, Sao Paulo 2015

Tam po prostu błąd jest, ktoś przysnął. Nie ma co szukać innego wytłumaczenia.

Ja też nie obraziłbym się na rok triumfów na otarcie łez. Problem w tym, że na razie zakładam powrót tych wszystkich pasożytów w swoim normalnym wydaniu, a wówczas tylko ci naprawdę perspektywiczni mają szansę na podjęcie rękawicy. Dlatego nie skaczę z radości po triumfach Klizana albo Cuevasa, ale oczywiście też nie rozpaczam.

Autor:  Barty [ 27 lut 2016, 2:25 ]
Tytuł:  Re: T8: Dubaj, Acapulco, Sao Paulo 2015

Oglądałem większość powtórki Thiem-Dimitrow. Oceniłbym, że to bardziej Bułgar przegrał ten mecz niż Austriak wygrał. Także rzeczywiśćie z będącym na fali Querreyem będzie bardzo trudno.

Dog na razie zgodnie z planem ogrywa zbawcę tenisa, jak chce.

Autor:  Federasta20 [ 27 lut 2016, 2:31 ]
Tytuł:  Re: T8: Dubaj, Acapulco, Sao Paulo 2015

Pewnie, ja też nie mam nic przeciwko. Bardziej mi zależy na konkurencyjnej stawce aniżeli konieczności sukcesów młodych gniewnych. Nie musi Thiem ani Kyrgios wszystkiego wygrywać by było fajnie. Wystarczy, żeby Djokovic miał normalną konkurencję i parę fajnych rozstrzygnięć jak np. w 2014 roku. Na Nicka i Dominicka przyjdzie czas, bardziej się martwię o Dimitrova. Czytam, że wczoraj znowu był 'w formie'.

DUN I LOVE pisze:
Wawrinka z Dubajem też super. Dla mnie to nie jest symbol ZET, a jedno z nielicznych wartościowych uzupełnień tego okresu.

Dokładnie.

Autor:  Mario [ 27 lut 2016, 2:42 ]
Tytuł:  Re: T8: Dubaj, Acapulco, Sao Paulo 2015

Nazwijcie mnie chamem, burakiem, kimkolwiek, ale patrząc na zachowanie tego palanta ani trochę nie dziwię się Johnowi Tomicowi, że mu czasem przylał.

E: Zaczął się jednak przykładać Australijczyk, Dolgo się rozregulował i nawet set wpadł.

Tomic robi za Radwańską, Dog za któregoś z tych pustaków, który nie potrafi zagrać więcej niż seta na poziomie.

Doprawdy żenujące widowisko w drugim i trzecim secie. Ale przynajmniej coś pobiegał Bernard, nieczęsty to widok, więc całkowicie nie żałuję tych 2h snu.

Autor:  DUN I LOVE [ 27 lut 2016, 8:56 ]
Tytuł:  Re: T8: Dubaj, Acapulco, Sao Paulo 2015

Thiem - Tomic w finale. Austriak obija o beton swoich rywali i chyba jest faworytem do tytułu.

Autor:  Jacques D. [ 27 lut 2016, 9:52 ]
Tytuł:  Re: T8: Dubaj, Acapulco, Sao Paulo 2015

Mario pisze:
Nazwijcie mnie chamem, burakiem, kimkolwiek, ale patrząc na zachowanie tego palanta ani trochę nie dziwię się Johnowi Tomicowi, że mu czasem przylał.


Całkiem prawdopodobne, że jest takim palantem, bo za ojca ma Johna Tomicia, który czasem lubił mu przylac...

Autor:  Mario [ 27 lut 2016, 9:55 ]
Tytuł:  Re: T8: Dubaj, Acapulco, Sao Paulo 2015

Niewykluczone.

Pytanie jak Thiem będzie sobie radził ze slajsami, wrzutkami i zmianami tempa Bernarda. Tu widzę lekki znak zapytania. Choć nie jest to tak zero-jedynkowy tenis jak Dolgopolova, więc chyba faktycznie powinien dać radę poruszać Australijczykiem i w miarę bezpiecznie go kończyć.

Autor:  Barty [ 27 lut 2016, 11:41 ]
Tytuł:  Re: T8: Dubaj, Acapulco, Sao Paulo 2015

Pierwszy w karierze finał Thiema poza cegłą i poza ATP-250. Finałowy rywal wymarzony, jak na rangę turnieju.

Autor:  Rroggerr [ 27 lut 2016, 13:02 ]
Tytuł:  Re: T8: Dubaj, Acapulco, Sao Paulo 2015

Skoro z Pellą ugrał 8 gemów, to i z Tomiciem może przegrać. Jak zagra na poziomie z dwóch ostatnich meczów, to swobodnie powinien wygrać, ale to jeszcze nie jest regularność i gra na poziomie (normalnego) top10, więc jednoznacznie bym sprawy nie stawiał.

Autor:  Barty [ 27 lut 2016, 14:00 ]
Tytuł:  Re: T8: Dubaj, Acapulco, Sao Paulo 2015

Z Pellą był jednak po prawie 2 tygodniach gry bez przerwy, obecnie miał te kilka dni przerwy po Rio. Ale również nie wykluczam porażki, może go Tomic "wypykać". Ekscytować się Thiemem zacznę, gdy będzie regularnie walczył na noże ze ścisłą czołówką w M1000 i szlemach.

Autor:  Emu [ 27 lut 2016, 14:32 ]
Tytuł:  Re: T8: Dubaj, Acapulco, Sao Paulo 2015

Rroggerr pisze:
Skoro z Pellą ugrał 8 gemów, to i z Tomiciem może przegrać. Jak zagra na poziomie z dwóch ostatnich meczów, to swobodnie powinien wygrać, ale to jeszcze nie jest regularność i gra na poziomie (normalnego) top10, więc jednoznacznie bym sprawy nie stawiał.


Nie brałbym pod uwagi porażki z Pellą. Przegrał tylko i wyłącznie ze względu na zmęczenie a tutaj fizycznie wygląda dobrze. Jeżeli uda się rozrzucić Bernarda po korcie nie powinno być większych problemów.

Autor:  simon [ 27 lut 2016, 15:36 ]
Tytuł:  Re: T8: Dubaj, Acapulco, Sao Paulo 2015

Przegrał tylko i wyłącznie ze względu na zmęczenie? Pamiętam, że on zupełnie nie potrafił sobie poradzić z dość ekstremalnymi warunkami panującymi na korcie. Po przerwie na ulewę, gdy przestał szaleć wiatr, zaczął grać jak człowiek i przestał regularnie ostrzeliwać trybuny.

Autor:  DUN I LOVE [ 27 lut 2016, 15:54 ]
Tytuł:  Re: T8: Dubaj, Acapulco, Sao Paulo 2015

simon pisze:
Przegrał tylko i wyłącznie ze względu na zmęczenie? Pamiętam, że on zupełnie nie potrafił sobie poradzić z dość ekstremalnymi warunkami panującymi na korcie. Po przerwie na ulewę, gdy przestał szaleć wiatr, zaczął grać jak człowiek i przestał regularnie ostrzeliwać trybuny.


+1.

Zbyt kategorycznie rozrzucacie tych ludzi po różnych koszykach. Tomic i Thiem zagrali łącznie 9 finałów na poziomie ATP, w ATP500 nie mają żadnego tego rodzaju doświadczenia. Te wszystkie zależności w nowokreowanym układzie sił są cały czas w zalążku, więc trzeba dać klasyczne 50/50 i czekać co się wydarzy, żeby mieć jakiś materiał poglądowy.

Ogranie, doświadczenia i nawierzchnia są jednak po stronie Bernarda. Pytanie tylko, czy on i jego tenis są skrojone na wykorzystywanie takich rzeczy.

Autor:  Mario [ 27 lut 2016, 16:13 ]
Tytuł:  Re: T8: Dubaj, Acapulco, Sao Paulo 2015

Wszystko jest raczej na rakiecie Thiema. Bernard swoje zagra, będzie mieszał, trzymał piłkę w korcie i nieźle poserwuje (pewnie też odpuści, gdy szybko straci serwis), ale to Austriak ma bardziej konkretne argumenty po swojej stronie i jeśli rozegra dobry mecz, powinien wygrać.

Nie sądzę, by dla nich (tzn. tenisistów) jakąkolwiek różnice odgrywało, czy grają finał 500 czy 250, więc nie spodziewałbym się również jakiejś dodatkowej presji. Choć spotkanie dla obu ważne, szczególnie dla Tomica, bo możliwe, że wielu okazji do zwycięstw w tego typu turniejach mieć nie będzie.

Autor:  Del Fed [ 27 lut 2016, 17:20 ]
Tytuł:  Re: T8: Dubaj, Acapulco, Sao Paulo 2015

Ostatnio jak oglądałem Bagietę gdy miał szanse na podreperowanie bilansu, to i w Atlancie i w Nottingham kończyło się na wo. Oby tym razem było inaczej. Co jak co, ale rozpoczął z impetem. Kariery już nie odratuje, ale dobra 500 zdecydowanie nie jest zła.

A Gyros niech może zagra jeszcze IW, potem roztrenowanie, drinkowanie itd. a następnie BPS do Wimbledonu. Byleby po drodze się nie zatłukł,zwłaszcza na wypadek gdy Serbia weźmie Paryż. :help2: :modlesie:
PS. Jakość finału zdecydowanie nie porywa nie da się ukryć. Tak jak większość I-szej połowy w Madrycie.

Autor:  Mario [ 27 lut 2016, 19:12 ]
Tytuł:  Re: T8: Dubaj, Acapulco, Sao Paulo 2015

Szału nie było, ale drugi set, a zwłaszcza końcówka dały radę. Niemniej Olejniczak ostro odpłynął mówiąc o fantastycznym widowisku i meczu sezonu (później pokazali statystyki, Wawrinka 18-42, Marcos 16-37).

Stan wygrywa 9 finał z rzędu. :o

Autor:  Robertinho [ 27 lut 2016, 19:47 ]
Tytuł:  Re: T8: Dubaj, Acapulco, Sao Paulo 2015

Fajny finał, tb perełka.

Autor:  COA [ 27 lut 2016, 21:35 ]
Tytuł:  Re: T8: Dubaj, Acapulco, Sao Paulo 2015

Czy kiedykolwiek Olejniczak stwierdził, że komentuje cokolwiek innego niż fantastyczne widowiska?

Strona 10 z 12 Strefa czasowa UTC+2godz.
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/