mtenis.com.pl

mtenis.com.pl

Forum tenisowe ATP
Dzisiaj jest 19 lis 2017, 18:50

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 132 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 28 paź 2012, 20:02 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 sie 2011, 9:08
Posty: 13998
Swoją drogą, agent(ka) Robina mówiła, że zaczął niedawno coś tam odbijać (a w każdym razie wziął rakietę do ręki) i powrót w 2013 może być wykonalny ;)

_________________
http://www.sportowefakty.pl/tenis

MTT career highlights (12-7):

2017: Sztokholm (W), Hamburg (W), Stuttgart (W), Acapulco (W);
2016: WTF (F), Basel (F), Cincinnati (W), Roland Garros (F), Marsylia (W), Doha (W);
2015: WTF (W), Basel (W), Winston-Salem (W), Hamburg (W), Wimbledon (F), Stuttgart (W), Monte Carlo (F), Indian Wells (F);
2014: Halle (F)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 12 lis 2012, 0:19 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 sie 2011, 9:08
Posty: 13998
Cytuj:
Robert Lindstedt on Tennis Channel on fellow Swede Robin Soderling, “He’s not doing perfect….he wants to come back and he’s trying”
:(

_________________
http://www.sportowefakty.pl/tenis

MTT career highlights (12-7):

2017: Sztokholm (W), Hamburg (W), Stuttgart (W), Acapulco (W);
2016: WTF (F), Basel (F), Cincinnati (W), Roland Garros (F), Marsylia (W), Doha (W);
2015: WTF (W), Basel (W), Winston-Salem (W), Hamburg (W), Wimbledon (F), Stuttgart (W), Monte Carlo (F), Indian Wells (F);
2014: Halle (F)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 12 lis 2012, 13:47 
Online
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Posty: 51314
Lokalizacja: Warszawa
Moim zdaniem do poważnego tenisa Soderling już nie wróci.

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (18)
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 26 lis 2012, 8:11 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 wrz 2011, 21:26
Posty: 8633
HEAD Prestige Moment - Robin Soderling


_________________
"Kto jest dobry? Kto zły? Nie ma ludzi dobrych i złych, są tylko złe albo dobre uczynki. I ludzie, którzy miotają się między nimi." Éric-Emmanuel Schmitt


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 27 lis 2012, 19:52 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 wrz 2011, 21:26
Posty: 8633
Cytuj:
Robin Soderling może nie wrócić do zawodowego tenisa

Obrazek Obrazek

Robin Söderling, dwukrotny finalista wielkoszlemowego turnieju na kortach ziemnych im. Rolanda Garrosa w Paryżu, nie wie czy kiedyś wróci do zawodowego tenisa.

28-letni Szwed wciąż walczy z wirusem mononukleozy i powikłaniami spowodowanymi przez tę chorobę. - Nadzieja, beznadzieja, znów nadzieja, a po niej beznadzieja - to naprawdę mnie zabija. Czuję się naprawdę dobrze, zaczynam trenować i gdy zaczynam wierzyć, że mogę wrócić na korty, nagle któregoś ranka budzę się i znów jest źle. I tak cały czas - powiedział w rozmowie z dziennikarzami stacji ESPN Söderling.

Były czwarty tenisista świata i jego wieloletnia partnerka Jenni Moström zostali przed niespełna sześcioma tygodniami rodzicami córki Olivii. Mieszkają razem w apartamencie w centrum Sztokholmu.

- W ciągu ostatnich miesięcy miałem kilka świetnych tygodni i dni w moim życiu, dających mi nadzieję, ale też parę najgorszych, znowu. Ogólnie jest chyba coraz lepiej, choć do końca nigdy nie wiadomo, co będzie dalej. Na pewno nie dążę desperacko do powrotu już jutro, choć na pewno jest to jeden z moich głównych celów. Jeszcze nie zakończyłem kariery i wierzę, że może ona jeszcze potrwać nawet pięć lat. Ale nauczyłem się też żyć ze świadomością tego, że moja dalsza gra w tenisa może być niemożliwa - podkreślił Szwed, który w tej dyscyplinie sportu nie jest pierwszą ofiarą mononukleozy.

W ostatnich latach zmagali się z nią - z jej łagodniejszą formą - choćby Szwajcar Roger Federer czy Amerykanin Andy Roddick. Również Chorwat Mario Ancic, który nie miał jednak tyle szczęścia i zakończył karierę w 2007 roku, w wieku 26 lat.

Pochodzący z niewielkiego Tibro Söderling ma w dorobku dziesięć turniejowych zwycięstw w singlu, w tym w imprezie rangi ATP Masters 1000 w paryskiej hali Bercy w 2010 r. Najlepszy w jego karierze był rok 2011, w którym odnotował cztery triumfy i awans na czwarte miejsce w rankingu ATP World Tour. Zarobił dotychczas 10 423 124 dolarów.

Największym jego osiągnięciem były dwa wielkoszlemowe finały na paryskich kortach, do których dotarł w latach 2009-10. Pierwszy z nich przegrał z Federerem, a drugi z Hiszpanem Rafaelem Nadalem, którego nieoczekiwanie wyeliminował rok wcześniej już w czwartej rundzie.

Ostatnio wystąpił w turnieju ATP w lipcu 2011 roku na kortach ziemnych w szwedzkim Bastad, gdzie triumfował.

http://www.sportowefakty.pl/tenis/32544 ... ego-tenisa

_________________
"Kto jest dobry? Kto zły? Nie ma ludzi dobrych i złych, są tylko złe albo dobre uczynki. I ludzie, którzy miotają się między nimi." Éric-Emmanuel Schmitt


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 30 lis 2012, 8:44 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 wrz 2011, 21:26
Posty: 8633
Cytuj:
Pęknięta struna: Kolos z Tibro

Obrazek Obrazek

Trzy lata temu zadziwił świat, pokonując w czwartej rundzie Rolanda Garrosa mistrza mączki, Rafaela Nadala. Dziś, nie wiadomo, czy kiedykolwiek wróci na światowe korty.

Robin zaczął grać w tenisa w wieku 5 lat. Pierwsze kroki na światowych kortach stawiał 9 lat później. Jako junior, plasował się nawet na drugim miejscu w rankingu, mimo że nie odniósł znaczących sukcesów w turniejach wielkoszlemowych (półfinał US Open). W 2001 roku otrzymał dziką kartę do turnieju w Sztokholmie, gdzie od razu pokazał się z dobrej strony, pokonując gładko dużo wyżej sklasyfikowanego Ramona Delgado.

Mimo pojedynczych sukcesów na początku kariery, finał na Roland Garros w 2009 roku był prawdziwą sensacją. Po wiktorii nad Nadalem wszyscy powtarzali, że tenisowy świat stanął na głowie. Sam Söderling nie potrafił wyjaśnić, jak tego dokonał. Nie był to jednak tylko jednorazowy sukces, ponieważ Szwed na stałe zagościł w światowej czołówce. Wynik na wiosennej lewie szlema powtórzył rok później, jednak tym razem król Paryża z Majorki nie zostawił złudzeń, że poprzednia porażka była związana z nieszczęśliwymi wydarzeniami i kontuzją kolan.

http://www.youtube.com/watch?feature=pl ... 04vcDIycH0

W 2011 roku zaczęło dziać się coś niepokojącego. O ile porażka z Nadalem na paryskich kortach nie dziwiła, o tyle słaby występ w Londynie i szybka porażka z Bernardem Tomiciem mogła zastanawiać. – Występ na Wimbledonie był zły. Rano wymiotowałem, miałem gorączkę. Nie wiem, dlaczego zagrałem. Ale to Wimbledon, chcesz grać, to jest to, na co pracowałeś całe życie. Odpychasz uczucie zmęczenia i próbujesz z całych sił.

Po londyńskim turnieju przyszła pora na szwedzkie Båstad. Söderling przyznał, że czuł się wypalony i rozważał wycofanie się. Niespodziewanie, zdobył jednak tytuł. Jak się później okazało, był to jego ostatni turniej przed długą przerwą. – Grałem dość dobrze, ale czułem, że coś jest nie tak. Kilka dni później, po raz pierwszy byłem naprawdę chory.

http://www.youtube.com/watch?feature=pl ... 2djE5NqNjU

Po kolejnych miesiącach ciągłego osłabienia i powtarzających się dolegliwościach, po dokładnych badaniach, zdiagnozowano u niego mononukleozę – chorobę, która w przeszłości w łagodnej wersji dotknęła między innymi Andy'ego Roddicka i Rogera Federera. Niestety, Szwed, podobnie jak Mario Ančić, nie miał tyle szczęścia. O prawdziwym déjà vu może mówić Fredrik Rosengren, trener Söderlinga i szkoleniowiec Chorwata, gdy ten zachorował i po walce zmuszony był zakończyć swoją owocną karierę.

Robin, kiedyś czwarty zawodnik świata, teraz nieklasyfikowany w rankingu, ciągle odwleka termin powrotu do gry. Czasami, niepewność jest dla niego nie do zniesienia. – Nadzieja, brak nadziei, następnie znów nadzieja i ponownie jej brak. To naprawdę mnie zabija. Czuję się dobrze, zaczynam trenować, myślę, że może za kilka miesięcy powrócę do gry i naprawdę w to wierzę, po czym biegam zbyt dużo i budzę się następnego dnia rano, ponownie czując się źle.

W pewnym momencie, Szwed był w stanie trenować codziennie, ale atak grypy ponownie przerwał jego starania. – W poprzednich miesiącach, miałem najlepsze tygodnie od czasu choroby, każdy dzień dawał mi nadzieję, ale komplikacje sprawiły, że znów czułem się gorzej. Teraz jest lepiej, ale nie jestem aż tak zdesperowany, żeby wrócić chociażby jutro. Nauczyłem się żyć z myślą, że to w ogóle może nie być możliwe. Cokolwiek się stanie, będę jednak czuł, że zrobiłem wszystko, co mogłem.

http://www.youtube.com/watch?feature=pl ... sJl0izPX84

Narzeczona Jenni Moström zawsze wspierała go z całych sił, a Robin zaręczynowy pierścionek zawsze przywiązywał do jednej ze sznurówek. – Czułem się bezpieczniej, kiedy miałem go przywiązanego do sznurówki, niż gdy miałbym trzymać go w torbie. Był ze mną cały czas, a Jenni "biegała" ze mną każdy metr przez ponad trzy lata.

Kilka tygodni temu zostali rodzicami małej Olivii, co całkowicie odmieniło ich życie i spojrzenie na świat, a oglądanie tenisa w telewizji nie jest już dla Robina aż tak bolesne, jak jeszcze kilka miesięcy temu. – Po raz pierwszy w życiu nie stawiam siebie na pierwszym miejscu, co jest bardzo dziwnym uczuciem. Całe moje życie skupiało się na tenisie, treningach, osiąganiu dobrych wyników. Chcieliśmy mieć dzieci dość wcześnie, ale cały czas odkładaliśmy to na przyszłość. Zawsze myśleliśmy, że nie jesteśmy gotowi. Teraz nie rozumiem, dlaczego czekaliśmy.

- Nie chcę, aby moja kariera już się skończyła – mówi. – Czuję, że mogłaby trwać przynajmniej pięć lat dłużej. Wciąż jednak jest wiele rzeczy, za które jestem wdzięczny. Choroba mogła zdarzyć się, kiedy miałem 18, 20 lat. Miałem 27. Do tego czasu, miałem bardzo dobrą karierę.

Kibice tenisa na całym świecie życzą Szwedowi szybkiego powrotu do zdrowia. My, możemy jedynie trzymać za niego kciuki i liczyć, że jeszcze kiedykolwiek pojawi się na korcie.

Obrazek

http://www.sportowefakty.pl/tenis/32590 ... os-z-tibro

_________________
"Kto jest dobry? Kto zły? Nie ma ludzi dobrych i złych, są tylko złe albo dobre uczynki. I ludzie, którzy miotają się między nimi." Éric-Emmanuel Schmitt


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 04 gru 2012, 15:35 
Offline

Rejestracja: 01 sie 2011, 10:32
Posty: 25
Cytuj:
Priorytety

Najpierw jest opis przypadkowego spotkania w jednej z eleganckich sztokholmskich dzielnic. Banalna rozmowa w trakcie porannego spaceru z psem. Potem wypływają sprawy poważne, dotyczące całej kariery, może nawet życia. Dwukrotny finalista Roland Garros, 28-letni dziś Robin Soderling, od półtora roku jest nieobecny w imprezach ATP. Okazuje się, że może tam nigdy nie wrócić. Historię tenisisty, który był już nr 4 na świecie i zdążył zarobić na korcie 10 mln dolarów, opublikował przed paroma dniami portal ESPN. Autorem tekstu jest Ravi Ubha, mieszkający w Londynie dziennikarz hinduskiego pochodzenia. Szwed wyznaje mu, że unikał do niedawna telewizyjnych relacji z turniejów, bo były to dla niego przeżycia zbyt bolesne. Sytuacja zmieniła się, gdy on i jego długoletnia partnerka, Jenni Mostrom, zostali rodzicami córeczki Olivii. Pogromca Nadala i Federera, człowiek z zabójczym forehandem, zmienia priorytety. Uczy się przewijać niemowlę oraz gotować. „Pierwszy raz w życiu nie myślę najpierw o sobie. Nie koncentruję na treningach, turniejach, wynikach. Od początku marzyliśmy z Jenni o dziecku, ale przez mój tenis miało się ono pojawić kiedyś, w przyszłości. Dziś nie rozumiem, dlaczego w ogóle czekaliśmy”.

Robina Soderlinga dopadła mononukleoza. Choroba zakaźna, dająca objawy podobne do zwykłego przeziębienia. Jedna z tych dziwnych dolegliwości, którym medycyna nie potrafi wciąż zapobiegać. Owszem da się usunąć skutki, gorzej z przyczynami. Zarodki tej choroby nosi w sobie właściwie każdy. Rzecz w tym, że indywidualny system immunologiczny czasem potrafi nas bronić, a czasem nie. Na tenisowych kortach mamy ostatnio lawinę takich zachorowań. Lekarze nie dostrzegają związku pomiędzy sportowym wysiłkiem, a dolegliwością, zwaną potocznie chorobą pocałunków. Przyczyną może być turniejowy styl życia profesjonalistów z rakietami, ciągłe podróże z jednego kontynentu na drugi, a co za tym idzie wzrost przypadkowych kontaktów z rozmaitymi ludźmi. Co dla jednych powodem do zazdrości, bo gwiazdy mają przecież sławę, wielkie pieniądze, życie w słońcu i na walizkach, dla innych bywa przekleństwem.

Mononukleoza zwala z nóg, odbiera siły fizyczne i uniemożliwia jakąkolwiek grę w tenisa, ale bywa, że czasem traktuje ulgowo i daje kolejną szansę. Łagodniejszą wersję choroby przerobili np. Andy Roddick i Roger Federer, podczas gdy Chorwat Mario Ancic w wieku 26 lat niestety musiał kończyć karierę. Jak na ironię jego trenerem był wtedy Szwed Fredrik Rosengren. Ten sam, który dziś trzyma kciuki za Robina. „Powtarzam mu codziennie, że tenis nie jest aż tak ważny, jak jego zdrowie. Bo tak naprawdę tylko ono się w naszym życiu liczy. Tenis, owszem, jest na drugim miejscu” – wyjawia swe credo coach. Sam Robin miał długie miesiące zwątpienia, także krótkotrwałe okresy nadziei. Nawet kilka razy wznawiał treningi, potem jednak budził w fatalnym stanie, bez ochoty na wystawienie choćby nogi poza łóżko.

Szwed był kiedyś bohaterem kilku niezbyt sympatycznych turniejowych incydentów z kolegami. Dziś uważa, że za poważnie traktował swoje mecze, a w wielu sytuacjach zabrakło mu odrobiny luzu. Zdecydowanie nie chce dziś kończyć kariery. Planował jeszcze przynajmniej pięć lat w cyklu ATP. „Z drugiej strony powinienem podziękować losowi. Choroba mogła przecież dopaść, gdy miałem lat 18, albo 20. Przytrafiła się w wieku lat 27. Jak patrzę wstecz to widzę, że aż do tego momentu miałem jednak bardzo dobrą karierę.”

Te rozsądne i wyważone wypowiedzi Szweda przypomniały mi słowa innych gwiazd tenisa, które ostatnio wracały na korty po ciężkich kontuzjach albo chorobach. Mam tu na myśli w szczególności Rosjankę Marię Szarapową, Hiszpana Rafaela Nadala, amerykańskie siostry Venus i Serenę Williams. Zamiast radosnego bełkotu o niczym, tak typowego dla rozmaitych turniejowych konferencji, padło przy okazji zaczynania karier na nowo tyle mądrych zdań. Pobyt na oddziale intensywnej opieki medycznej, zagrożenie życia, niebezpieczeństwo poważnego uszczerbku zdrowia – czy naprawdę trzeba aż takich doświadczeń, by przejrzeć na oczy. A może właśnie po to doświadczamy…

Karol Stopa


http://rotacjawsteczna.blog.pl/2012/12/03/priorytety/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 04 gru 2012, 20:53 
Offline

Rejestracja: 04 kwie 2012, 19:28
Posty: 1587
Szkoda, że Robin pewnie już nie wróci do tenisa. :(

_________________
MTT
Best rank. #2
Zwycięstwa: Roland Garros 2013 (debel), Eastbourne 2013, Australian Open 2014
Finały: Memphis 2013, Indian Wells 2014, Indian Wells 2014 (debel), Casablanca 2014, Rzym 2014 (debel), Hamburg 2014, Wimbledon 2015 (debel)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 gru 2012, 0:23 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 lip 2011, 22:21
Posty: 1654
To fakt, nie zanosi się na jego powrót. A nawet, to podejrzewam że to już nie będzie to samo i nawet zaplecze czołówki będzie poza jego zasięgiem. Przed zachorowaniem był w najlepszym okresie kariery, w wieku, który pozwalał jeszcze na utrzymanie się w czołówce przez 2, może nawet 3 sezony.

_________________
MTT GOAT, 144 weeks #1, 2010, 2011, 2012 Year-end no. 1
W: LA 08, Dubaj 09, New Heaven 09, Bangkok 09, Pekin 09, Madryt 10, Roland Garros 10, Barcelona 11, Madryt 11, Roland Garros 11, Cincinnati 11, Paryż-Bercy 11, Monte Carlo 12, Tokio 12, Dusseldorf 14
F: Olympic Games 08, Bangkok 08, s'Hertogenbosch 10, Wimbledon 10, LA 10, Memphis 11, Waszyngton 11, Montreal 11, Szanghaj 12, WTF 12, Madryt 14


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 25 maja 2013, 9:06 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 lip 2012, 18:54
Posty: 6290
Długi artykuł o Robinie. Szwed wierzy, że jeszcze kiedyś zagra profesjonalnie w tenisa.

Soderling absent but not forgotten at the French Open

Obrazek

Spoiler:


http://www.usatoday.com/story/sports/20 ... n/2354751/

_________________
GOLDEN ERA OF TENNIS


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 02 cze 2013, 16:36 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 sty 2013, 11:34
Posty: 1910
Lokalizacja: Warszawa
Cytuj:
Robin Soderling's absence
The only man to beat Rafael Nadal at French Open reflects

The month before suffering his only loss ever at the French Open, Rafael Nadal had destroyed Robin Soderling 6-1, 6-0 on red clay in Rome. That only added to the shock when the Swede, who at the time was No. 25 in the world, took Rafa out in Paris in 2009.

But flukes happen.

And considering Rafa was suffering from a knee injury, and later admitted he had been affected by his parents' separation earlier that year, the unexpected defeat was widely characterized as such. This was backed up by Rafa reclaiming his title the following year without dropping a set. It was undercut by the player who advanced from the other side of the draw: the no longer anonymous Soderling.

Rafael Nadal has never lost at the French Open, except in the fourth round against Robin Soderling in 2009.
After upsetting Nadal, Soderling made it to the 2009 final before losing to Roger Federer. Soderling then went on to Wimbledon, where he made it to the fourth round for the first time, before again losing to Federer. Soderling also reached the quarters of that year's US Open. By the time he defeated Federer in the quarters of the French in 2010, Soderling was a top-10 player and legitimate contender. He won three titles in the first two months of 2011, going 18-1. But by the end of summer, he was gone. According to the Centers for Disease Control and Prevention, the Epstein-Barr virus (EBV) is so common that up to 95 percent of Americans ages 35-40 have been infected. When young people who were not exposed in the first decade of life contract the virus, it leads to mononucleosis, or mono, 35-50 percent of the time. You may recall Federer was stymied by mono at the beginning of the 2008 season. Typically the extreme fatigue, sore throat and other symptoms last a few weeks, maybe even a month.

Rarely does EBV persist for more than six months. A year, even more so.

On July 17, 2011, Soderling crushed then-No. 6 David Ferrer 6-2, 6-2 to claim the Swedish Open, his fourth title of the year. And because of EBV he hasn't been back on tour since. "I've been having a bit of a rough time," he told me from his home in Stockholm. "That year I had some fever and sore throat but I was able to keep playing. But then I started to feel really, really tired all of the time. I had no energy. Then I couldn't get out of bed.

"There's not much the doctors can do and I've been to quite a few of them. They all tell me that my body has to work through it, to do what I can. Now, if I train too much it takes me two days to recover."

What's training too much? "Some days, at most I've been able to practice for an hour," he said. "Sometimes I'm able to play 40 minutes and do fine for a few days, and sometimes it won't work. I have to play how I feel. Right now I've been playing 30 minutes every second day. I pushed myself too hard one time and couldn't get out of bed for a long time. I've learned from my mistake and I'm not going to do it again."

You must remember, when Soderling was beating Ferrer, there was no so-called big four. Novak Djokovic was having one of the all-time great years but he had reached No. 1 for the first time only earlier that month. Andy Murray hadn't won a Slam. That's not to say Soderling could have supplanted one of those players in the top tier, but you never know. And that's the part about sports, and his situation, that messes with you. He hadn't been expected to beat Rafa at the French either. He beat him again after that -- in straight sets at the 2009 ATP World Tour Finals -- and also has wins over Djokovic and Murray.

In fact, while the rest of us like to point constantly to that historic win in Paris as the high point, Soderling said he doesn't really think about it and that he has played better.

"It's something that I'm proud of because beating Rafa at the French is not something that happens every year," he said. "But I've done more than that in my career. I rate that match very high, but in five years he's going to have more losses in the French Open than just me, and then people may not talk about that one match as much.

"I'm more satisfied with the win against Roger [at the 2010 French Open]."

I can see that. Despite Rafa's 20-10 head-to-head edge over Federer, the Spaniard is mentioned as an all-time great. Fed is mentioned as the all-time great. And no thanks to Soderling's out-of-the-norm reaction at age 26 to what is considered a fairly innocuous virus, only the diehard fans mention him at all. A career hijacked by the same thing that jump-started it -- a fluke.

"I start to think about what I would do if I couldn't come back and of course I would be sad, but it wouldn't destroy me," he said. "There are still a lot of things I could do. I'm happy I was able to make a lot of money in my sport. Money doesn't make you happy, but it gives you security. And you know whatever happens you'll have money and that takes some pressure of you."

Robin Soderling, left, beat Roger Federer in the 2010 French Open quarterfinals.
Soderling is a reminder that the most understated element of a great career is health. Doesn't matter how fast your serve is if you can't get out on the court and play. And though that's a bit of common sense, it is still one of those things that's easy to overlook because it's sort of invisible. But a major reason Federer was able to play in a record 10 consecutive Grand Slam finals was that he was healthy enough to play. American Jan-Michael Gambill had all of the promise in the world. But his body didn't hold up.

And health doesn't just dictate the arc of one player's career or even a franchise. It could write or erase entire chapters of a sport. What if Yao Ming didn't have major foot issues? What would that have done to the use of traditional centers in the NBA? What if Monica Seles was never stabbed in the back by a deranged Steffi Graf fan? What would baseball look like if the Cubs were able to win a World Series with a healthy Mark Prior and Kerry Wood?

For fans, this game of "what if" can be fun, sometimes agonizing. But for the athlete going through health issues, those hypotheticals can torment, according to ESPN analyst and former NBA lottery pick Jay Williams, whose career was derailed 10 years ago by a motorcycle accident.

"I still think about what might have been all of the time," said Williams, who tried to come back after rehab but was never the same. "Earlier I was in a space of anger and was jaded by the fact that some players were thriving whereas now I just miss the game itself. The small things that came along with my job. Bringing a kid on the court before the game to shoot around, picking random fans for free tickets and things like that."

Soderling is still hoping to rejoin the tour but the clock is ticking. He'll be 29 in August and guys who can play at a high level in their 30s -- like Federer, Andre Agassi -- are almost as rare as a Nadal loss at the French. "I talked to some of the Swedish guys, but I chose to stay away from the tennis world because it's easier to handle all of this if I do," he said. "I couldn't be a coach. I will always love playing tennis but what I didn't like was the traveling. Sometimes 40 weeks out of the year. That's worth it for me, but not worth it for someone else."

So if there is a silver lining for Soderling, it's being able to spend more time at home with his wife, Jenni, and 8-month-old daughter, Olivia. Before the illness, they lived in Monaco. Last year they moved back to Sweden where their families live. "It helps a lot to have something else to think about doing," he said. "Five years ago, tennis was all I could think about. ... When I was playing, Jenni was traveling with me all of the time. Now it's a different relationship; we have gotten closer in many ways."

It's doubtful he'll be able to reclaim the place in tennis he was forced to vacate. Then again, if his health ever allows it, being able to get out there -- even for a little while -- has got to be better than never again.


http://espn.go.com/tennis/french13/stor ... -open-loss

_________________
“I'm really, really emotional” RN


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 12 lip 2013, 13:24 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 sty 2013, 11:34
Posty: 1910
Lokalizacja: Warszawa
Znalazłam coś takiego:

Robin Söderling’s Last Match, As Told in GIFs:


http://www.changeovertennis.com/robin-s ... nal-match/

_________________
“I'm really, really emotional” RN


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 12 lip 2013, 13:27 
Online
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Posty: 51314
Lokalizacja: Warszawa
Świetne! Mało kto pamięta, ale właśnie mijają 2 lata od turnieju w Bastad, gdzie Soderling po raz ostatni wystąpił w zawodowym pojedynku. :/

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (18)
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 30 lip 2013, 17:45 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2013, 22:11
Posty: 891
Cytuj:
@RSoderling (Robin Soderling)
It hurts to read about what happened in Spain. All my thoughts to the hurt and their families.


http://www.atpworldtour.com/News/Tennis ... -2013.aspx


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 15 sie 2013, 18:14 
Online
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Posty: 51314
Lokalizacja: Warszawa
Wczoraj Robin skończył 29 lat. Zdrowia. ;)

Spoiler:

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (18)
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 15 sie 2013, 19:05 
Offline

Rejestracja: 09 sie 2011, 14:08
Posty: 5954
Wróci?

_________________
MTT:
Tytuły: US OPEN 2012 -debel, Sztokholm 2012, Australian Open 2013 - debel, Abu Dhabi 2014, Barcelona 2014

Finały: US OPEN 2013, Monte Carlo 2014, Rotterdam 2015

Półfinały: Winston-Salem 2012, Roland Garros 2013, Queens 2013, Wimbledon 13-debel, US OPEN 13-debel, Kuala Lumpur 2013


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 15 sie 2013, 19:05 
Online
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Posty: 51314
Lokalizacja: Warszawa
grzes430 pisze:
Wróci?


Raczej nie.

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (18)
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 15 sie 2013, 19:09 
Offline

Rejestracja: 09 sie 2011, 14:08
Posty: 5954
Szkoda. Najbardziej poszkodowany przez chorobę sportowiec jakiego znam.

_________________
MTT:
Tytuły: US OPEN 2012 -debel, Sztokholm 2012, Australian Open 2013 - debel, Abu Dhabi 2014, Barcelona 2014

Finały: US OPEN 2013, Monte Carlo 2014, Rotterdam 2015

Półfinały: Winston-Salem 2012, Roland Garros 2013, Queens 2013, Wimbledon 13-debel, US OPEN 13-debel, Kuala Lumpur 2013


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 15 sie 2013, 22:49 
Offline
Moderator

Rejestracja: 03 sie 2011, 0:34
Posty: 21377
Nazwisko Ancic coś Ci mówi?

_________________
MTT bilans finałów (7-9)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 16 sie 2013, 0:18 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 gru 2011, 23:02
Posty: 5164
Lokalizacja: Warszawa
Tu mam jak Kazik - absencja Robina bardzo ochłodziła mój stosunek do ATP (jeszcze mocniej zadbał o to kończąc karierę Ivan). Facet był jedyny w swoim rodzaju. Kiedy był w formie, wychodził na kort nie jak tenisista, tylko jak kat. Zdawało się, że przed egzekucją praktycznie nie można się uchronić. Świetnie korespondował z tym styl gry. To nie był tenis siłowy, to był tenis ekstremalny. Serwis piekielny - moc, dokładność. fh najbardziej zabójczy po Federerze, szczególnie warte zauważenia były niedoceniane bh i return - oba świetne zagrania, o jakich obecni marni łupacze w stylu Raonicia czy Isnera mogą tylko pomarzyć.
No i warta docenienia ewolucja psychiczna - od kortowego furiata, niepanującego za bardzo ani nad sobą, ani do końca nad rakietą do zimnokrwistego seryjnego mordercy.

Zawodnik absolutnie niepowtarzalny, drugiego podobnego nie będzie.

_________________
I know the pieces fit.

http://film.org.pl/author/przemek-brudzynski/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 132 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
POWERED_BY