mtenis.com.pl

mtenis.com.pl

Forum tenisowe ATP
Dzisiaj jest 15 gru 2017, 3:42

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 80 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 17 kwie 2013, 21:34 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 wrz 2011, 21:26
Posty: 8617
Cytuj:
Challenger Meksyk: Przysiężny po raz drugi lepszy od reprezentanta Izraela

Obrazek Obrazek

Michał Przysiężny znakomicie rozpoczął występ w meksykańskiej stolicy. Polski tenisista potrzebował zaledwie godziny, aby awansować do II rundy turnieju rangi ATP Challenger Tour.

Przed tygodniem w Guadalajarze Michał Przysiężny potrzebował trzech setów, aby rozprawić się z Amirem Weintraubem. W meksykańskiej stolicy polski tenisista dokonał tego już w dwóch partiach, pewnie zwyciężając młodszego od siebie o trzy lata reprezentanta Izraela 6:3, 6:2.

Poniedziałkowe starcie obu zawodników trwało zaledwie jedną godzinę, w ciągu której głogowianin posłał 12 asów, popełnił pięć podwójnych błędów oraz trzykrotnie przełamał serwis rywala. Weintraub wypracował tylko dwie okazje na breaka, lecz żadnej z nich nie był w stanie wykorzystać.

Rywalem 29-letniego Przysiężnego w pojedynku o ćwierćfinał meksykańskiej imprezy będzie Yuichi Sugita. Oznaczony numerem piatym reprezentant Kraju Kwitnącej Wiśni pokonał w poniedziałek 6:3, 6:4 Czecha Jana Hernycha.

Popularny Ołówek z wyżej notowanym od siebie o 19 miejsc w światowym rankingu Japończykiem zmierzy się po raz drugi w karierze. W 2010 roku, w półfinale Challengera rozgrywanego w Kioto, górą był Sugita.

http://www.sportowefakty.pl/tenis/35106 ... ta-izraela

_________________
"Kto jest dobry? Kto zły? Nie ma ludzi dobrych i złych, są tylko złe albo dobre uczynki. I ludzie, którzy miotają się między nimi." Éric-Emmanuel Schmitt


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 18 kwie 2013, 20:28 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 wrz 2011, 21:26
Posty: 8617
Cytuj:
Challenger Meksyk: Przysiężny odwrócił losy meczu i zameldował się w ćwierćfinale

Obrazek Obrazek

Michał Przysiężny awansował do ćwierćfinału turnieju ATP Challenger Tour rozgrywanego w Meksyku. Polski tenisista w środę był o krok od porażki, lecz zdołał ostatecznie pokonać reprezentanta Japonii.

29-letni Michał Przysiężny występ w meksykańskiej imprezie zainaugurował w poniedziałek, pewnie pokonując 6:3, 6:2 Izraelczyka Amira Weintrauba. W środę głogowianin musiał się sporo namęczyć, by zwyciężyć Japończyka Yuichi Sugitę. Polski zawodnik wziął rewanż za porażkę doznaną z rąk reprezentanta Kraju Kwitnącej Wiśni w półfinale Challengera rozgrywanego w 2010 roku w Kioto.

Środowe spotkanie obu panów trwało 114 minut i zakończyło się wygraną Polaka 3:6, 6:3, 7:5. Przysiężny w całym meczu posłał na drugą stronę kortu 10 asów, popełnił trzy podwójne błędy oraz czterokrotnie przełamał serwis rywala. Sugita zanotował tylko jednego asa oraz aż siedem podwójnych błędów, wykorzystał też trzy z czterech wypracowanych break pointów.

Klasyfikowany aktualnie na 159. miejscu w świecie Przysiężny znakomicie rozpoczął pojedynek: pierwszego breaka uzyskał już w trzecim gemie i szybko wyszedł na 3:1. Nasz tenisista nie poszedł jednak za ciosem, przegrał pięć kolejnych gemów i w efekcie całą premierową partię. Drugą odsłonę popularny Ołówek także rozpoczął od błyskawicznego przełamania, lecz tym razem wywalczonego prowadzenia nie oddał już do samego końca.

Losy meczu rozstrzygnęły się w trzecim secie. Najpierw głogowianin nie wykorzystał dwóch break pointów w piątym gemie, by w kolejnym przegrać własny serwis. Rozstawiony z "piątką" Sugita prowadził już 5:2, ale w dziewiątym gemie dał sobie odebrać podanie, popełniając w kluczowym momencie podwójny błąd. W 11. gemie nasz reprezentant wywalczył kolejne przełamanie, a chwilę później zakończył całe spotkanie przy pierwszym meczbolu.

Rywalem Przysiężnego w pojedynku o półfinał meksykańskiego Challengera będzie w piątek Franco Skugor. Reprezentant Chorwacji do głównej drabinki singla dostał się poprzez eliminacje, a w środę odprawił w dwóch partiach doświadczonego Australijczyka Chrisa Guccione. Pochodzący z Szybenika 25-latek nie miał jak na razie przyjemności zmierzyć się z wyżej notowanym od siebie o 386 miejsc w rankingu ATP głogowianinem.

http://www.sportowefakty.pl/tenis/35148 ... iercfinale

_________________
"Kto jest dobry? Kto zły? Nie ma ludzi dobrych i złych, są tylko złe albo dobre uczynki. I ludzie, którzy miotają się między nimi." Éric-Emmanuel Schmitt


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 20 kwie 2013, 8:06 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 wrz 2011, 21:26
Posty: 8617
Cytuj:
Challenger Meksyk: 60 minut i awans Przysiężnego do półfinału

Obrazek Obrazek

Zaledwie godzinę spędził w piątek na korcie Michał Przysiężny. Polski tenisista awansował do półfinału turnieju ATP Challenger Tour rozgrywanego w Meksyku, gdyż jego rywal skreczował w drugim secie.

29-letni Michał Przysiężny zwyciężył w piątek Franco Skugora, choć w premierowej odsłonie nic nie wskazywało na tak łatwą wygraną Polaka. Chorwat, który do głównej drabinki singla dostał się przez eliminacje, przełamał w piątym gemie serwis głogowianina, a przy stanie 5:4 podawał na seta.

Ostatecznie jednak popularny Ołówek wyrównał stan rywalizacji w premierowej odsłonie, a następnie, po tie breaku, zapisał całą partię na swoją korzyść. W drugim secie nasz reprezentant przełamał serwis 25-latka z Szybenika w trzecim gemie i chwilę później jego przeciwnik podjął decyzję o zrezygnowaniu z dalszej gry.

Rywalem Przysiężnego w sobotnim pojedynku o finał meksykańskiego Challengera będzie Andrej Martin. Pochodzący z Bratysławy 23-letni Słowak, aktualnie 190. rakieta globu, nie miał dotychczas przyjemności spotkać się z Polakiem na zawodowych kortach.

http://www.sportowefakty.pl/tenis/35192 ... -polfinalu

_________________
"Kto jest dobry? Kto zły? Nie ma ludzi dobrych i złych, są tylko złe albo dobre uczynki. I ludzie, którzy miotają się między nimi." Éric-Emmanuel Schmitt


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 21 kwie 2013, 6:57 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 wrz 2011, 21:26
Posty: 8617
Cytuj:
Challenger Meksyk: Przysiężny nie zagra w finale

Obrazek Obrazek

Michał Przysiężny przegrał z Andrejem Martinem 2:6, 2:6 w półfinale imprezy rangi ATP Challenger rozgrywanej w stolicy Meksyku.

Michał Przysiężny w minionym tygodniu rywalizował w Guadalajarze, a od poniedziałku startuje w imprezie w stolicy Meksyku. Głogowianin zdołał pokonać kolejno Amira Weintrauba, Yuichi Sugitę oraz Franco Skugora. Dzięki temu, że w połówce drabinki wszyscy rozstawieni odpadli przed ćwierćfinałem (pokonany przez Przysiężnego Japończyk oznaczony był numerem 5.), o finał polski zawodnik mierzył się z Andrejem Martinem. Pochodzący z Bratysławy 23-letni Słowak, aktualnie 190. rakieta globu, nie miał dotychczas przyjemności spotkać się z Polakiem na zawodowych kortach.

W sobotnim meczu Przysiężny nie miał zbyt wiele do powiedzenia. Stracił podanie już w premierowym gemie, a swoje konto otworzył dopiero, gdy wygrał serwis na 4:1. Przegrał pierwszą partię do dwóch. Taki sam wynik Martin powtórzył w drugiej partii i awansował do finału.

Polak w całym meczu miał trzy szanse na przełamanie rywala, ale żadnej z nich nie potrafił wykorzystać. Fatalnie radził sobie przy drugim podaniu, po którym wygrał zaledwie pięć z dziewiętnastu piłek. Słowak zanotował aż sześć podwójnych błędów serwisowych.

Finałowym rywalem Andreja Martina będzie Adrian Mannarino, z którym słowacki zawodnik miał okazję mierzyć się w tym sezonie, dokładnie w tej samej fazie w Noumei.

Obrazek
Andrej Martin zagra po raz drugi w tym sezonie w finale Challengera

http://www.sportowefakty.pl/tenis/35213 ... a-w-finale

_________________
"Kto jest dobry? Kto zły? Nie ma ludzi dobrych i złych, są tylko złe albo dobre uczynki. I ludzie, którzy miotają się między nimi." Éric-Emmanuel Schmitt


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 29 maja 2013, 19:01 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 wrz 2011, 21:26
Posty: 8617
Cytuj:
Roland Garros: Przysiężny po raz drugi pokonał Williamsa

Obrazek Obrazek

Michał Przysiężny po raz drugi w przeciągu kilku dni pokonał Rhyne Williamsa, ale tym razem już w turnieju głównym. Głogowianin awansował tym samym do II rundy Rolanda Garrosa.

Jeszcze dwa tygodnie temu Michał Przysiężny był w takiej sytuacji jak Rhyne Williams. W Challengerze w Bordeaux, w swoim pierwszym występie na kortach ziemnych w sezonie, Polak przegrał w decydującej rundzie eliminacji z Facundo Bagnisem. Jeden z tenisistów z drabinki głównej wycofał się, a głogowianin wszedł w jego miejsce jako szczęśliwy przegrany. Los znów połączył go z Argentyńczykiem i Przysiężny jeszcze raz mu uległ.

Williams był rywalem polskiego tenisisty w III rundzie kwalifikacji do Rolanda Garrosa, mecz zakończył się wynikiem 6:4, 6:4 na korzyść Przysiężnego. Mimo to Amerykanin nie odpadł z turnieju, zastąpił jednego z zawodników, który wycofał się jeszcze przed losowaniem drabinki głównej, ale po rozlosowaniu eliminacji.

W całym meczu padło zaledwie pięć przełamań w czterech setach. W premierowej odsłonie obaj tenisiści pewnie wygrywali swoje podania aż do szóstego gema, w którym Przysiężny wykorzystał drugą szansę i tej przewagi nie oddał już do samego końca, tym samym pierwszą partię zapisał na swoje konto. Polak przegrał w tej części meczu ledwie pięć piłek, kiedy serwował.

W drugiej odsłonie podanie Przysiężnego zaczęło szwankować, już przy pierwszej okazji musiał bronić trzech break pointów, w końcu stracił serwis w szóstym gemie, jak się później okazało - po raz ostatni w meczu. Polak błyskawicznie odrobił straty i doszło do tie breaka. Głogowianin prowadził 3-1, 4-2, 5-3, by przegrać cztery piłki z rzędu. Williams wyrównał stan meczu na po jeden.

Na niewiele się to zdało, bo w dwóch kolejnych partiach górą był już Przysiężny, przełamując Amerykanina w ostatnim i przedostatnim gemie w secie. Rhyne miał swoje szanse, ale nie wykorzystał już żadnego z pięciu break pointów.

W całym meczu popularny Ołówek zaserwował 13 asów, a jego młodszy rywal o sześć więcej. Polak popisał się 67 proc. skutecznością pierwszego podania, zanotował także 57 uderzeń kończących oraz popełnił 31 niewymuszonych błędów. Williams mylił się 33 razy, ale winnerów zapisał na swoim koncie 45.

Kolejnym rywalem głogowianina będzie w czwartek rozstawiony z numerem siódmym Richard Gasquet, który pokonał w trzech setach Serhija Stachowskiego.

http://www.sportowefakty.pl/tenis/36030 ... -williamsa

_________________
"Kto jest dobry? Kto zły? Nie ma ludzi dobrych i złych, są tylko złe albo dobre uczynki. I ludzie, którzy miotają się między nimi." Éric-Emmanuel Schmitt


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 29 maja 2013, 19:02 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 wrz 2011, 21:26
Posty: 8617
Cytuj:
Michał Przysiężny: Skupiam się na własnej grze, ranking poprawi się sam

Obrazek Obrazek

- Dzisiejszy mecz był trudniejszy, warunki były znacznie szybsze niż trzy dni temu. Wtedy padał deszcz, było strasznie wolno, ale bardziej mi to pasowało - ocenił na konferencji prasowej Przysiężny.

Poniedziałkowe zwycięstwo Michała Przysiężnego z Rhynem Williamsem było pierwszym triumfem Polaka w głównej drabince Rolanda Garrosa. Polski tenisista przyznał po meczu, że z Williamsem grało mu się znacznie trudniej niż w meczu eliminacyjnym: - Dzisiejszy mecz był trudniejszy, warunki były znacznie szybsze niż trzy dni temu. Wtedy padał deszcz, było strasznie wolno, ale bardziej mi to pasowało. Dziś Williams dużo bronił się serwisem, grało się ciężej. Trudno mi było go przełamać, piłki wyżej skakały i zagrywał wysokie topspiny na mój bekhend, ale jakoś się udało wygrać - mówił na pomeczowej konferencji Przysiężny.

Taki obrót spraw był dla Polaka niespodzianką. Głogowianin spodziewał się, że szybsze warunki będą sprzyjać jego ofensywnej grze, a tymczasem to Williams bardziej na nich skorzystał: - Myślałem przed meczem, że będzie szybciej i będzie mi to sprzyjać, a wyszło na to, że pomagało rywalowi. Liczyłem, że uda się wygrać trochę gładziej - przyznał Polak. - Żałuję drugiego seta, bo powinienem był wygrać tego tie breaka. Prowadziłem 4-2, potem 5-3, ale się nie udało i przez to trzeba było grać cztery partie. Gdybym wygrał drugiego seta, to myślę, że zamknął bym pojedynek w trzech - ocenił.

Przysiężny skomentował także niezwykłe zrządzenie losu, którym był drugi mecz z Williamsem w przeciągu trzech dni. Co więcej, w swoim poprzednim turnieju, w Bordeaux, Polak był w dokładnie takiej samej sytuacji (dwukrotnie przegrał z Facundo Bagnisem): - To jest niewiarygodne. Takie sytuacje zdarzają się niezwykle rzadko, a mi przytrafiła się po raz drugi z rzędu. Przeciwnicy są wtedy bardziej wyczuleni na swoje dobre i złe strony. Gra się dziwnie, nawet trochę śmiesznie.

W kolejnym pojedynku Przysiężny zmierzy się z faworytem gospodarzy, Richardem Gasquetem. Jak będzie wyglądało taktyczne podejście Polaka do meczu? - Na pewno trzeba grać przez jego forhend, bekhend ma dużo mocniejszy. Wczoraj nawet oglądałem sobie mecz Jerzego [Janowicza] na YouTube z Rzymu, jak z nim grał - wyznał tenisista. - Grali trochę w innych warunkach, w nocy, było ciężko i kort był śliski, Jurek grał dużo dropszotów. Ale grał też właśnie przez jego forhend. Trzeba będzie też bardzo dobrze serwować - analizował Przysiężny, który spotkanie z Francuzem rozegra zapewne na jednym z dwóch największych paryskich kortów.

- Grałem parę takich meczów, na bardzo dużych kortach i nie wpływało to na mnie negatywnie. Wydaje mi się, że publiczność we Francji nie jest przesadnie zła. Wiadomo, że Gasquet będzie faworytem, więc będą też trochę dopingować przeciwnika - optymistycznie zauważył Polak.

Na korty ziemne polski tenisista wkroczył niedawno. Po przetarciu w Bordeaux Przysiężny przyjechał bezpośrednio do Paryża, co dało znakomite efekty: - Przed turniejem w Bordeaux cztery dni trenowałem we Wrocławiu na kortach ziemnych, potem zagrałem we Francji mecze w eliminacjach i jeden w turnieju głównym. Już w czwartek pojechałem do Paryża i trenowałem tu przez cztery dni. Nie wracałem do Polski, powiedzieliśmy sobie z Alkiem [Charpanditisem], że nie wracamy, tylko od razu jedziemy trenować.

W ostatnich miesiącach głogowianin skupia się przede wszystkim na poprawie swojej gry, a pomóc ma wznowiona współpraca z Aleksandrem Charpanditisem: - Staram się grać dokładniej. Dzisiaj parę piłek mi nie wychodziło, uciekały mi przez środek. Usiłuję także grać bardziej kątowo z forhendu i pracowałem nad returnem.

Mimo sporych zdobyczy punktowych w bieżącym sezonie (Przysiężny jest na chwilę obecną 60. w rankingu Race), Polak nie wybiega myślami w przyszłość, wierząc, że awans będzie naturalną konsekwencją udoskonaleń w grze: - Nie stawiam sobie na razie celów, skupiam się na dobrych występach, skoncentrować się na poprawieniu mojej gry, a nie rankingu. Jak się gra lepiej, to ranking sam się poprawi - zakończył Przysiężny.

http://www.sportowefakty.pl/tenis/36044 ... wi-sie-sam

_________________
"Kto jest dobry? Kto zły? Nie ma ludzi dobrych i złych, są tylko złe albo dobre uczynki. I ludzie, którzy miotają się między nimi." Éric-Emmanuel Schmitt


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 31 maja 2013, 17:27 
Offline

Rejestracja: 17 lip 2011, 8:19
Posty: 6423
Bez Davis Cup Michał wygrał tylko 5 meczów w rozgrywkach ATP (3 w Polsce i 2 w Szlemach).Może wreszcie coś wygra w jakieś 250 :D.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 31 maja 2013, 19:42 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 wrz 2011, 21:26
Posty: 8617
Cytuj:
Roland Garros: Przysiężny nie znalazł recepty na pokonanie Gasqueta

Obrazek Obrazek

Michał Przysiężny nie wywalczył pierwszego w karierze awansu do III rundy turnieju wielkoszlemowego. W 1/32 finału Roland Garros Polak przegrał w trzech setach z Richardem Gasquetem.

Nie doszło do niemiłej dla gospodarzy niespodzianki w pierwszym meczu szóstego dnia wielkoszlemowego Roland Garros. Na korcie numer 1, Richard Gasquet, druga rakieta Francji, pewnie wygrał z polskim kwalifkantem, Michałem Przysiężnym, dla którego był to dopiero drugi w karierze występ w 1/32 finału Wielkiego Szlema.

Mecz, który pierwotnie miał się odbyć w czwartek na korcie im. Philippe'a Chatriera, jednak z powodu opadów deszczu został przeniesiony na piątkowe przedpołudnie, fenomenalnie ułożył się dla Gasqueta, który w gemie otwarcia zanotował przełamanie, a w trzecim dołożył kolejnego breaka. Nerwowo grający Polak dopiero przy stanie 0:4 zdobył pierwszego gema, a po chwili przełamał przeciwnika, niwelując część strat. Polak grał falami, potrafił zaskoczyć rywala przepięknym zagraniem, by następnie popełnić banalny błąd. W dziewiątym gemie głogowianin po raz trzeci oddał podanie, przegrywając tę partię 3:6.

Początek drugiej partii to niemal kopia poprzedniego seta. Francuz błyskawicznie przełamał serwis Przysiężnego i objął komfortowe prowadzenie 3:0. Przy prowadzeniu Gasqueta 4:1 nastąpił zryw Przysiężnego. Reprezentant Polski wygrał szóstego gema po walce na przewagi, a w kolejnym zanotował breaka, przy piłce na przełamanie zagrywając kończący bekhend po linii.

Strata podanie wyzwoliła w zawodniku z Beziers dodatkowe pokłady koncentracji. Gasquet natychmiast zabrał się budowania swojej przewagi na korcie i na efekty nie trzeba było długo czekać. Francuz błyskawicznie pokusił się o przełamanie, a następnie zakończył drugiego seta.

W trzecim secie Przysiężny nie miał nic do powiedzenia. Zmobilizowany Gasquet od samego początku narzucił swoje warunki, ani na moment nie spuszczając z tonu. Do poziomu gry rywala Polak nie potrafił się przystosować, mimo że robił co w jego mocy. Gasquet zakończył trzecią odsłonę zwycięsko 6:0 w 20 minut.

W trwającym niespełna półtorej godziny pojedynku popularny Ołówek zapisał na swoim koncie trzy asy serwisowe, dwukrotnie przełamał podanie przeciwnika, ale sam stracił serwis aż osiem razy. Zaliczył także 14 winnerów i 34 niewymuszone błędy, zaś Gasquet skończył spotkanie z 39 uderzeniami wygrywającymi i 15 błędami.

W III rundzie oznaczony numerem siódmym Francuz zmierzy się z Nikołajem Dawidienką, który bez straty seta wygrał z Denisem Istominem.

http://www.sportowefakty.pl/tenis/36108 ... e-gasqueta

_________________
"Kto jest dobry? Kto zły? Nie ma ludzi dobrych i złych, są tylko złe albo dobre uczynki. I ludzie, którzy miotają się między nimi." Éric-Emmanuel Schmitt


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 31 maja 2013, 20:22 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 wrz 2011, 21:26
Posty: 8617
Cytuj:
Przysiężny: Na pewno mogłem zagrać lepiej

Michał Przysiężny przegrał dzisiaj w drugiej rundzie turnieju Roland Garros z reprezentantem gospodarzy Richardem Gasquetem 3:6, 3:6, 0:6. Mecz ten początkowo zaplanowany był w czwartek jako ostatni na korcie im. Phillippe Chatriera. Z powodu deszczu przeniesiono go na piątek, na kort nr 1, na godzinę 11. Polak momentami potrafił zagrywać równie pięknie jak Gasquet, szczególnie w dwóch pierwszych setach. Niestety tych dobrych momentów było zbyt mało, żeby mógł zagrozić swojemu bardziej utytułowanemu rywalowi.

Po meczu Michał nie był zadowolony ze swojej postawy na korcie. - Mecz nie ułożył się tak jak powinien. Na początku byłem trochę zdenerwowany. Gasquet od razu przełamał mój serwis. Warunki były dzisiaj bardzo wolne. Piłki w ogóle nie leciały. Nie za dużo mogłem zdziałać serwisem, a gdy próbowałem atakować przy siatce, on od razu mnie mijał.

Przysiężny powiedział, że przełożenie meczu z czwartku na piątek nie miało większego znaczenia. Być może wynik byłby lepszy gdyby Polak spotkał się z Francuzem na innej nawierzchni. - Ja nigdy nie byłem specjalistą od nawierzchni ziemnej. Wygrałem dzisiaj kilka dłuższych wymian, ale nawet wtedy przez głowę przechodziły mi myśli, żeby szybciej kończyć wymiany.

Gasquet okazał się bardzo niewygodnym rywalem. - Jego styl zupełnie mi nie pasował. On ma wspaniały jednoręczny backhand. Każda piłka, którą mu zagrałem w tamtym kierunku, wracała bardzo wysoko na mój backhand, z czym nie do końca mogłem sobie poradzić. Gdy już udało mi się przestawić na forhend, to za bardzo się spieszyłem i często uderzałem nieczysto. Na pewno mogłem zagrać lepiej w tym meczu.

Polski tenisista przyznał, że po dwóch przegranych partiach i szybkim przełamaniu w trzecim secie zeszło z niego powietrze i już nie podjął walki z Gasquetem.

Michał Przysiężny pomimo porażki jest zadowolony ze swojego występu w turnieju Roland Garros. Pokonał kilku dobrych zawodników co na pewno doda mu pewności siebie. Teraz planuje wystąpić w challengerze w Nottingham na trawie, a potem w eliminacjach Wimbledonu.

http://www.tenisklub.pl/aktualnosci/pol ... ac-lepiej/

_________________
"Kto jest dobry? Kto zły? Nie ma ludzi dobrych i złych, są tylko złe albo dobre uczynki. I ludzie, którzy miotają się między nimi." Éric-Emmanuel Schmitt


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 19 cze 2013, 19:12 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 wrz 2011, 21:26
Posty: 8617
Cytuj:
Wimbledon: Powtórka z Paryża, Przysiężny przeszedł eliminacje!

Obrazek Obrazek

Michał Przysiężny zagra w głównej drabince singla rozpoczynającego się w poniedziałek wielkoszlemowego Wimbledonu! Polski tenisista w środowym finale kwalifikacji pokonał Hiszpana Daniela Munoza.

Podobnie jak w Paryżu, także w brytyjskiej stolicy będziemy mieli pięcioro polskich singlistów. Do sióstr Radwańskich, Jerzego Janowicza oraz Łukasz Kubota dołączył w środę Michał Przysiężny, który udanie przeszedł kwalifikacje Wimbledonu odbywające się na trawnikach w Roehampton. Polak w głównej drabince singla wielkoszlemowego Wimbledonu zagra po raz drugi, w 2010 roku pokonał w I rundzie Ivana Ljubicicia, by w kolejnej fazie ulec Tajwańczykowi Yen-Hsun Lu.

Środowy pojedynek pochodzącego z Głogowa zawodnika z Danielem Munozem rozgrywany był do trzech wygranych setów. Polak z Hiszpanem mierzyli się dotychczas dwukrotnie w Challengerach, a bilans ich konfrontacji był remisowy. 31-latek z Madrytu to specjalista od gry na kortach ziemnych, a na trawnikach przy Church Road nie wystąpił w swojej karierze ani razu, ponieważ poczynając od 2009 roku nie udało mu się przejść eliminacji.

Obrazek
Michał Przysiężny po raz trzeci przeszedł eliminacje wielkoszlemowych zawodów

Premierowa odsłona finałowego pojedynku kwalifikacji była niezwykle wyrównana. Obaj panowie szczególnie skoncentrowali się na utrzymaniu własnego podania, nie pozwalając rywalowi na wypracowanie choćby jednego break pointa. Tie break kapitalnie ułożył się dla 29-letniego Polaka, który od stanu 0-1 wygrał sześć kolejnych piłek, wieńcząc ostatecznie całego seta przy trzeciej okazji.

Oznaczony w eliminacjach 11. numerem Przysiężny poszedł za ciosem zaraz na początku drugiej partii i po kilku minutach błyskawicznie wyszedł na 4:1. Leworęczny Muñoz rzucił się jeszcze do odrabiania strat, zdołał doprowadzić nawet do remisu, lecz ostatnie słowo należało już do głogowianina. W 10. gemie nasz reprezentant wykorzystał drugiego break pointa, będącego zarazem piłką setową, dzięki czemu objął prowadzenie w meczu 2-0.

W trzeciej części środowego pojedynku popularny Ołówek starał się przede wszystkim utrzymywać swoje kolejne podania, ale także wyczekiwał dogodnego momentu, aby zaskoczyć starszego od siebie o dwa lata przeciwnika. Hiszpan stracił na moment koncentrację w 10. gemie, ale zdołał jeszcze doprowadzić do równowagi, broniąc pierwszego meczbola. Przy drugim jednak głogowianin był już skuteczny i mógł cieszyć się z awansu do turnieju głównego.

Przysiężny po raz trzeci w karierze przeszedł kwalifikacje do wielkoszlemowej imprezy. W 2007 roku dokonał tego podczas US Open, a jego finałowym przeciwnikiem był wówczas Łukasz Kubot. Polak powtórzył ten wyczyn w ubiegłym miesiącu, pewnie przechodząc eliminacje Rolanda Garrosa.

Nasi reprezentanci swoich pierwszych rywali poznają w piątek, kiedy rozlosowane zostaną drabinki singla pań i panów.

http://www.sportowefakty.pl/tenis/36520 ... eliminacje

_________________
"Kto jest dobry? Kto zły? Nie ma ludzi dobrych i złych, są tylko złe albo dobre uczynki. I ludzie, którzy miotają się między nimi." Éric-Emmanuel Schmitt


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 22 wrz 2013, 0:52 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Posty: 51903
Lokalizacja: Warszawa
Nie powinien najgorzej wspominać Sankt Petersburga Michał. Pierwsza połówka na szczeblu ATP, do tego bez większych pretensji o ewentualne zmarnowanie okazji na coś więcej (Gulbis wyraźnie poza zasięgiem).

Fajnie zobaczyć Ołówka, który cały czas może liczyć na dobre wyniki. ;)

E:
Michał wrócił do Top-100. Jest teraz 90.

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (18)
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 14 paź 2013, 18:31 
Offline

Rejestracja: 06 lip 2013, 23:00
Posty: 3162
14.10.2013

Najwyższy ranking w karierze: 69


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 28 paź 2013, 14:21 
Offline

Rejestracja: 06 lip 2013, 23:00
Posty: 3162
28.10.2013

Najwyższy ranking w karierze: 65


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 04 lis 2013, 10:42 
Offline

Rejestracja: 06 lip 2013, 23:00
Posty: 3162
04.11.2013

Najwyższy ranking w karierze: 59


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 13 lis 2013, 20:13 
Offline

Rejestracja: 06 lip 2013, 23:00
Posty: 3162
11.11.2013

Najwyższy ranking w karierze: 58


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 08 gru 2013, 23:40 
Offline

Rejestracja: 06 lip 2013, 23:00
Posty: 3162
Cytuj:
Michał Przysiężny - sezon 2013 w liczbach

Obrazek

Rok 2013 okazał się pod wieloma względami przełomowym w karierze Michała Przysiężnego. Jak podsumować wyczyny drugiej aktualnie rakiety kraju liczbami?

303 782 - dolarów zarobił na korcie Michał Przysiężny w 2013 roku.

730 - punktów rankingowych posiada aktualnie na swoim koncie nasz drugi singlista.

208 - pozycja zajmowana przez Polaka w chwili rozpoczęcia sezonu 2013.

178 - asów posłał na drugą stronę kortu w tegorocznym głównym cyklu nasz reprezentant.

150 - tyle punktów do światowej klasyfikacji wywalczył głogowianin podczas imprez wielkoszlemowych w sezonie 2013.

67 - podwójne błędy serwisowe popełnił Przysiężny w tegorocznym głównym cyklu.

66 - aktualna lokata Polaka w rankingu ATP.

58 - najwyższa pozycja w światowej klasyfikacji zajmowana przez głogowianina w karierze.

23 - liczba meczów rozegranych przez naszego zawodnika w tegorocznym głównym cyklu.

10 - zwycięstw odniósł popularny Ołówek w głównym cyklu w sezonie 2013.

9 - miejsce zajmował Richard Gasquet, który poskromił Przysiężnego w II rundzie Rolanda Garrosa.

8 - razy w tegorocznym głównym cyklu o zwycięstwie lub porażce Ołówka decydował ostatni set i pięciokrotnie wygrywał go nasz reprezentant.

7 - tie breaków rozegrał łącznie głogowianin podczas Challengera w Bergamo i wszystkie z nich wygrał.

6 - tyle pojedynków wygrał 29-letni polski tenisista w turniejach rangi ATP World Tour na kortach o nawierzchni twardej.

5 - meczów wygrał Przysiężny w tegorocznym głównym cyklu na kortach w hali. Tyle samo zwycięskich spotkań odnotował na wolnym powietrzu.

4 - razy w 2013 roku docierał głogowianin przynajmniej do ćwierćfinału zawodów rangi ATP Challenger Tour.

3 - w tylu imprezach wielkoszlemowych wziął w tym roku udział nasz reprezentant. W Paryżu i Londynie udanie przeszedł przez eliminacje, a w głównej drabince nie zagrał tylko w Australian Open.

2 - mecze z rzędu rozegrał popularny Ołówek z Rhynem Williamsem w ramach wielkoszlemowego Rolanda Garrosa (najpierw w finale eliminacji, a następnie w I rundzie turnieju głównego). Polak okazał się lepszy od Amerykanina w obu starciach. Dwa tygodnie wcześniej Przysiężny dwukrotnie spotkał się Argentyńczykiem Facundo Bagnisem w Challengerze w Bordeaux i dwukrotnie zszedł z kortu pokonany.

1 - mistrzowski tytuł wywalczył w 2013 roku głogowianin. W lutym okazał się bezkonkurencyjny w Challengerze rozgrywanym we włoskim Bergamo.

0 - zwycięstw odniósł Przysiężny w tegorocznych rozgrywkach o Puchar Davisa. Nasz reprezentant przegrał obie gry singlowe w decydującym o awansie do Grupy Światowej spotkaniu barażowym z Australią.


http://www.sportowefakty.pl/tenis/40249 ... w-liczbach


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 25 gru 2013, 11:55 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 paź 2013, 16:16
Posty: 1466
Lokalizacja: Hamburg
Starty Michała na początku 2014 :

Doha
Auckland
Australian Open
Puchar Davisa (???)
Montpellier

_________________
MTT Singiel (Rank - ) :
W: Paryż '15 , Sankt Petersburg '15 , Monachium '14 , Queens '09 '14
F: Pekin '15 , Rio de Janeiro '14 , Dubaj '14
SF: Bazylea '15 , Doha '15 , Sydney '14 , Paryż '13 , Australian Open '10 , Wimbledon '09 , Belgrad '09 , s'Hertogenbosch '09


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 27 sty 2014, 22:33 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 paź 2013, 16:16
Posty: 1466
Lokalizacja: Hamburg
27.01.2014

Najwyższy ranking w karierze: 57

_________________
MTT Singiel (Rank - ) :
W: Paryż '15 , Sankt Petersburg '15 , Monachium '14 , Queens '09 '14
F: Pekin '15 , Rio de Janeiro '14 , Dubaj '14
SF: Bazylea '15 , Doha '15 , Sydney '14 , Paryż '13 , Australian Open '10 , Wimbledon '09 , Belgrad '09 , s'Hertogenbosch '09


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 07 lut 2014, 14:57 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sie 2011, 17:43
Posty: 1043
Cytuj:
W spotkaniu przeciwko Edouardowi Rogerowi-Vasselinowi "Ołówek" posłał piłkę z prędkością 238 km/godz. i na razie jest to najlepszy wynik zawodów. Tak szybko nikt nie zaserwował w tegorocznym Australian Open.

W klasyfikacji najszybciej serwujących na Wikipedii plasowałoby to Przysiężnego na 15. miejscu w historii. Listę otwiera Australijczyk Sam Groth, który w maju 2012 roku w Busanie ustanowił rekord świata 263 km/godz.


http://eurosport.onet.pl/tenis/michal-p ... ecie/v4d2b

:o :o :o

_________________
RUCH CHORZÓW


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 16 lip 2014, 19:53 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Posty: 51903
Lokalizacja: Warszawa
Dzisiaj Michał przegrał swój 16. mecz z rzędu.

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (18)
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 80 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
POWERED_BY