mtenis.com.pl

mtenis.com.pl

Forum tenisowe ATP
Dzisiaj jest 16 gru 2017, 14:10

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 83 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 05 kwie 2013, 11:54 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 sty 2012, 0:36
Posty: 226
Mnie się wydaje, że to jednak powinna być formalność, ale może jestem niepoprawnym optymistą :P


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 kwie 2013, 13:41 
Online
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 gru 2011, 23:02
Posty: 5172
Lokalizacja: Warszawa
przemusiowa pisze:
Ja bym nie była tej wygranej taka pewna, Janowicz nie jest ostatnio w wybitnej formie.


Fakt, ale chyba jednak za dużo atutów. RDV musiałby wygrać oba single, z Kubotem (całkiem możliwe i nawet prawdopodobne) i Janowiczem (na co dzień grają jednak w różnych ligach i RDV musiałby się naprawdę wspiąć na wyżyny, nawet pomimo słabej formy JJ). A jeszcze dochodzi debel, który na papierze też wygląda na dość łatwy łup Polaków.

_________________
I know the pieces fit.

http://film.org.pl/author/przemek-brudzynski/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 kwie 2013, 13:54 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 sty 2013, 11:34
Posty: 1909
Lokalizacja: Warszawa
Jacques D. pisze:
Fakt, ale chyba jednak za dużo atutów. RDV musiałby wygrać oba single, z Kubotem (całkiem możliwe i nawet prawdopodobne) i Janowiczem (na co dzień grają jednak w różnych ligach i RDV musiałby się naprawdę wspiąć na wyżyny, nawet pomimo słabej formy JJ). A jeszcze dochodzi debel, który na papierze też wygląda na dość łatwy łup Polaków.
Właśnie, na papierze ;) I na tym papierze to naprawdę debel wygląda na tle drużyny najlepiej. No cóż, poczekamy do niedzieli ;) Ja mam tylko nadzieję że przynajmniej na DC Janowicz z Kubotem się zmobilizują, tak jak ostatnio ;)

_________________
“I'm really, really emotional” RN


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 kwie 2013, 14:36 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lip 2011, 7:59
Posty: 6074
przemusiowa pisze:
Jacques D. pisze:
Fakt, ale chyba jednak za dużo atutów. RDV musiałby wygrać oba single, z Kubotem (całkiem możliwe i nawet prawdopodobne) i Janowiczem (na co dzień grają jednak w różnych ligach i RDV musiałby się naprawdę wspiąć na wyżyny, nawet pomimo słabej formy JJ). A jeszcze dochodzi debel, który na papierze też wygląda na dość łatwy łup Polaków.
Właśnie, na papierze ;) I na tym papierze to naprawdę debel wygląda na tle drużyny najlepiej. No cóż, poczekamy do niedzieli ;)

Ja tam liczę, że do soboty. :P


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 06 kwie 2013, 5:34 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 sty 2013, 11:34
Posty: 1909
Lokalizacja: Warszawa
jaccol55 pisze:
Ja tam liczę, że do soboty. :P
Chyba niestety będziesz musiał poczekać do niedzieli. Kubot nie dał rady. Janowicz, mimo choroby, tak. Oby debliści zdobyli punkt, wtedy w niedziele będzie może lepiej.

_________________
“I'm really, really emotional” RN


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 08 kwie 2013, 15:47 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lip 2011, 7:59
Posty: 6074
I po raz kolejny Karol Stopa, i po raz kolejny czyta się przyjemnie, choć tym razem obyło się bez zbytnich rewelacji (bo i temat taki, a nie inny):

Cytuj:
Lekcja patriotyzmu

Obrazek

Polski tenis czekał na to zdarzenie aż 88 lat. W rozgrywkach Pucharu Davisa bierzemy udział od roku 1925, lecz mimo kilkukrotnych zmian formuły szacownej drużynówki, nie zdarzyło się dotąd, by reprezentacja naszego kraju zbliżyła się aż tak wyraźnie w okolice, gdzie walczy elita. W Zielonej Górze, po asie serwisowym Jurka Janowicza, kończącym mecz z Ruanem Roelofse z RPA, na korcie i na trybunach wybuchła szalona radość. Dwumetrowy łodzianin wylądował na ramionach kolegów, kilka razy pofrunął w górę, a potem wyrwał mi mikrofon spikera i – choć najpierw długo nie mógł uspokoić oddechu oraz wzruszenia – wygłosił w końcu jedyne w swym rodzaju, spontaniczne, chwytające za serce przemówienie. Była to, dla mnie przynajmniej, niezwykła demonstracja autentycznego sportowego patriotyzmu. Prawdziwa lekcja, udzielona wszystkim cynikom i zdemoralizowanym, tak niestety często zakładającym dziś koszulki z orzełkiem. Okazuje się, że zaszczyt gry dla kraju i swoich kibiców można jednak pojmować zupełnie inaczej.

Później w koszykarskiej hali Zastalu było już standardowo: gratulacje, poklepywania, wspólne zdjęcia, śpiewy, cierpliwie rozdawane autografy. Obrazki, które – jak się je ogląda z bliska – wyciskają łzy wzruszenia. Awansu naszych tenisistów do play-offu Grupy Światowej z jednej strony nie da się traktować w kategorii wielkiej niespodzianki. Rywale przyjechali do nas bez dwóch podstawowych graczy, trzeci już w Polsce doznał pechowej kontuzji na treningu. Zagraliśmy piąty z rzędu mecz na własnych kortach, mamy teraz naprawdę mocny, wyrównany zespół. Nie jest żadną kurtuazją wypowiedź kapitana gości Johna-Laffnie De Jagera, że nie poczuje się zaskoczony, gdy polska ekipa, złożona z dwóch singlistów pierwszej setki rankingu ATP oraz mocnego debla zagości na dłużej wśród szesnastu najlepszych na świecie. Warto pamiętać, że to są słowa szkoleniowca drużyny, która już raz odbierała Puchar Davisa, kilka lat grała w ścisłej elicie, a przez ostatnie cztery sezony walczyła w barażach World Group. Z drugiej strony patrząc, ostatnie dwa mecze Polaków przypomniały starą prawdę, o której często wszyscy zapominamy. W sporcie do końca nigdy niczego nie możesz być pewny. W tenisie, dopóki sędzia nie wypowie sakramentalnego „gem, set, mecz”, jeszcze nie wygrałeś.

„Gdy wychodzę na kort nie ma znaczenia miejsce rywala, stojącego po drugiej stronie siatki. Liczy się tylko, czy ja sam wierzę w swoją szansę” – napisał na Twitterze debiutant w zespole RPA, Jean Andersen. 24-latek z Kapsztadu, gracz z ósmej setki rankingu ATP, teoretycznie nie powinien w jakikolwiek sposób zaistnieć w starciu z naszymi reprezentantami. W istocie pokazał się z dobrej strony z Janowiczem, a sporo kłopotów przysporzył polskim deblistom. Kibice patrzący w piątek na mecz nie wiedzieli początkowo, że łodzianin gra z infekcją i sporą temperaturą, jest osłabiony, opuszczał ostatnie treningi, próbując się kurować. W niedzielę, co już tajemnicą raczej nie było, stan zdrowia Jurka jeszcze się pogorszył, a trzeba było akurat grać pojedynek o historycznym znaczeniu.

Inne kłopoty, głównie z mięśniami nóg, przytrafiły się Kubotowi. Rik De Voest, dawny deblowy partner, nigdy Łukaszowi, jako przeciwnik, nie pasował. Na dodatek wyraźnie był on zdenerwowany niedyspozycją naszej pierwszej rakiety. Od początku widać było, że Kubot nie ma swego dnia, a formą nawet w połowie nie przypomina samego siebie z Wrocławia. Mamy teoretycznie naprawdę mocny zespół, ale trzeba pamiętać, że jest to ekipa, w której raczej nie da się eksperymentować ze składem. W pojedynku ze Słowenią, odniesiona poza kortem, dość przypadkowa kontuzja Łukasza sprawiła, że Jurek swój niedzielny mecz w Hali Stulecia grał o wszystko dla drużyny. Gdyby mu coś nie wyszło, musielibyśmy wtedy przegrać to spotkanie. W Zielonej Górze nastąpiło chyba odwrócenie tej sytuacji. Stan nerwowości w ekipie na pewno wprowadziła choroba Janowicza. Jeśliby tak przypadkiem deblistom trafił się gorszy dzień to Polacy, uważani za murowanych faworytów, mogli autentycznie stanąć pod ścianą. Zapewne innego rywala w niedzielę i dużo większe problemy napotkałby Jurek, być może konieczny byłby piąty mecz, czyli drugi występ Łukasza…

Kibice tenisa zgłaszają często pretensje pod adresem telewizyjnych komentatorów – w wielu wypadkach słuszne – za zbyt szybkie przesądzanie wyniku relacjonowanych pojedynków. Mecze reprezentacji we Wrocławiu i Zielonej Górze to jest z kolei świetna okazja, by wrzucić mały kamyczek do ogródka polskich kibiców tenisa oraz naszych mediów pisanych. Z obu pojedynków płynie na pewno jeden morał. Nie należy w takich sytuacjach oceniać naszych graczy zbyt wcześnie. Trzeba uważać z potępianiem ich w czambuł za grę i styl, bo tajemnica gorszego występu miewa czasem charakter przyczyny obiektywnej. Tego rodzaju problemy zdarzają się dziś wszystkim i wszędzie, trzeba to umieć przyjąć do wiadomości i zrozumieć. Bo z głupawych zdań zamieszczonych w internetowej opinii albo, co gorsza, w gazetowym artykule, naprawdę ciężko jest się potem wytłumaczyć.

http://rotacjawsteczna.blog.pl/2013/04/ ... triotyzmu/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 08 kwie 2013, 20:24 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 wrz 2011, 21:26
Posty: 8617
Cytuj:
Janowicz chce Szwajcarię, Kubot woli z Niemcami, a dla Szymanika to bez znaczenia

Obrazek Obrazek

Polska pokonała RPA w meczu, którego stawką była możliwość gry w barażach o Grupę Światową. Decydujący punkt wywalczył Jerzy Janowicz, a piątego meczu nie rozgrywano.

Jerzy Janowicz zdobył decydujący punkt w meczu Pucharu Davisa w Zielonej Górze, ale potrzebował do tego czterech setów, Ruan Roelofse stawił opór przede wszystkim w premierowej odsłonie. - Muszę przyznać, że byłem troszeczkę zaskoczony tym, co grał zawodnik z RPA. Pierwszego seta zagrał doskonale, zaskoczył mnie serwisem, umiał nawet zaserwować 3 asy w gemie. Zdrowotnie wyglądałem dziś bardzo słabo. Nie mogłem zagrać swojego dobrego tenisa, więc nie mogłem mu się na początku przeciwstawić. Potem publiczność mnie ożywiła, doszło trochę adrenaliny i dzięki takiemu wsparciu grało mi się lepiej. Było widać, że publika wybiła trochę mojego przeciwnika z rytmu, co było pomocne. On zacząć gasnąć, a ja lepiej serwowałem. Jak się skończyło - wszyscy widzimy - podsumował swoje niedzielne spotkanie Janowicz.

Łukasz Kubot, Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski kibicowali łodzianinowi przez całe spotkanie, starali się nie martwić po przegranej pierwszej partii. - Jesteśmy profesjonalistami i wiedzieliśmy jaki jest stan Jurka. Cieszę się, że postawił kropkę nad "i" i czekamy na losowanie - zapewnił Kubot.

Po meczu ponownie najlepszy polski zawodnik chwycił mikrofon i przekazał kilka słów publiczności. - Przyjechałem tutaj zagrać w tenisa i postarać się wygrać swoje mecze. To, co się wydarzyło po meczu, to są zwykłe emocje i nie wydaje mi się, żebym mógł robić za spikera - roześmiał się tenisista.

W środę Polacy poznają swoich rywali w barażach o Grupę Światową. - Nie ma dla mnie większej różnicy z kim będziemy grać, bo nie mam pewności, jakie będą składy. Może w Szwajcarii zagrać Federer, a to by było fajne spotkanie przed własną publicznością - stwierdził Janowicz. - Mam nadzieję, że publiczność wspierałaby nas, a nie Federera - dodał. - Śniły mi się Niemcy, nie wiem czy do tego dojdzie - powiedział Kubot. Jeśli doszłoby do takiego meczu, to byłby rozgrywany na wyjeździe.

Kapitan Radosław Szymanik nie ma szczególnego typu na to, z kim chciałby, żeby zmierzyła się jego drużyna. - Nie ma różnicy, z taką drużyną i zaangażowaniem potrafimy wygrać z każdym. Patrząc na składy z tego weekendu, to najniżej notowanymi zawodnikami dysponuje Izrael, więc teraz mecz byłby u nas, przy takiej publiczności - dalibyśmy radę - zapewnił.

Janowicz i Kubot jeszcze przed rozpoczęciem meczu z RPA byli pytani o to, czy stworzyliby parę deblową. Wtedy zażartowali, że wystąpią wspólnie w sobotę. - Taki turniej może mieć miejsce, ale Łukasz ma partnera i jest umówiony na parę turniejów do przodu, ja też jestem umówiony z Filipińczykiem, więc nie możemy robić takich planów - wyjaśnił Janowicz.

Wrażenia tenisistów po pobycie w Zielonej Górze są bardzo pozytywne. - Hala jest fantastyczna i idealna do tenisa, publiczność jest zaraz przy naszej ławce. Szkoda, że te krzesełka są pomalowane w barwach RPA - żartował lubinianin. - Cieszę się, że mieliśmy szansę tu grać. Mam nadzieję, że kolejny mecz także zagramy w Polsce - zakończył.

http://www.sportowefakty.pl/tenis/34905 ... -znaczenia

_________________
"Kto jest dobry? Kto zły? Nie ma ludzi dobrych i złych, są tylko złe albo dobre uczynki. I ludzie, którzy miotają się między nimi." Éric-Emmanuel Schmitt


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 30 kwie 2013, 16:09 
Offline

Rejestracja: 17 lip 2011, 8:19
Posty: 6423
Z Australią zagramy na mączce w hali. W grę wchodzą Sopot i Częstochowa.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 07 maja 2013, 18:07 
Offline

Rejestracja: 17 lip 2011, 8:19
Posty: 6423
Joao pisze:
Z Australią zagramy na mączce w hali. W grę wchodzą Sopot i Częstochowa.

Jednak Warszawa i Torwar.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 19 cze 2013, 19:05 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 wrz 2011, 21:26
Posty: 8617
Cytuj:
Puchar Davisa na Torwarze na... korcie ziemnym!

Obrazek Obrazek

W połowie września reprezentacja Polski powalczy z Australią o wejście do Grupy Światowej. Mecz zostanie rozegrany na Torwarze, gdzie pojawi się nietypowa dla hal nawierzchnia kortu ziemnego.

- W historii rozgrywek drużynowych mieliśmy wielkie mecze w latach 70. Po reformie rozgrywek, kiedy powstała Grupa Światowa, nasza reprezentacja plątała się gdzieś daleko, daleko. Gramy o awans do Grupy Światowej z Australią - to było marzenie, wydawało się, że niespełnialne. Ten mecz jest dla nas ważny, ale nie najważniejszy - może się okazać, że będziemy chcieli walczyć o wygranie Pucharu Davisa. Mamy ostatni krok do wykonania i gwarantuję, że zawodnicy będą grali. Australia to historycznie jeden z najsilniejszych teamów w historii Pucharu Davisa - podkreślił dyrektor sportowy Polskiego Związku Tenisowego, Wojciech Andrzejewski.

Z racji tego, że starcie z Australią jest w pewien sposób ukoronowaniem drogi polskiej reprezentacji do Grupy Światowej, postanowiono, iż mecz odbędzie się w Warszawie - właśnie tam, od meczu z Madagaskarem - Polacy rozpoczęli marsz w stronę poprawy pozycji w światowym tenisie. - Wiemy już na pewno, że Torwar będzie za mały dla wszystkich tych, którzy chcieliby obejrzeć mecz. Chcemy położyć kort ziemny w hali - prawem gospodarza jest wybór nawierzchni, a zawsze chodzi o to, żeby utrudnić grę przeciwnikowi a nie ułatwić sobie. Dlatego właśnie postawiliśmy na kort ziemny. Doszliśmy do wniosku, że jeśli kort położy firma polska, to zupełnie inaczej będzie do tego podchodziła. Wybraliśmy firmę Kort-Bud, która to jeszcze nigdy nie kładła tego typu nawierzchni. Firma opracowała technologię, jaka zostanie użyta po raz pierwszy: zamiast kruszywa będą metalowe panele położone na specjalnej folii. Te panele zostaną zasypaną dwiema warstwami mączki i następnie warstwą wierzchnią. Jesteśmy prawie pewni, że nie powinniśmy mieć z tym problemów. ITF zaakceptowało decyzję oraz położenie nawierzchni właśnie w takiej technologii - opowiedział Piotr Szkiełkowski, wiceprezes PZT ds. organizacyjnych.

To nie jedyna nowość związana z Pucharem Davisa - mecz z Australią doczeka się również własnej maskotki! Dziennikarzom zgromadzonym na konferencji prasowej w warszawskim hotelu Mariott zaprezentowano trzy propozycje: dwie z nich to połączenie bociana z kangurem w barwach narodowych krajów, a trzecia to również bocian, lecz z misiem koala - ta opcja wzbudziła największy entuzjazm wśród przedstawicieli mediów.

http://www.sportowefakty.pl/tenis/36517 ... ie-ziemnym

_________________
"Kto jest dobry? Kto zły? Nie ma ludzi dobrych i złych, są tylko złe albo dobre uczynki. I ludzie, którzy miotają się między nimi." Éric-Emmanuel Schmitt


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 08 lip 2013, 18:23 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sie 2011, 17:43
Posty: 1043
Nie wiem czy wiecie, ale od tygodnia można kupować bilety na mecz Polska - Australia. Niestety bilety do najtańszych nie należą. Tu macie link w celu zakupu wejściówek i obczajenia cen ;)
http://abilet.pl/trasa/davis-cup-by-bnp ... =dc_pl_aus

Ps: Ja już mam :P

_________________
RUCH CHORZÓW


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 31 sty 2014, 12:08 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 sie 2011, 14:40
Posty: 10480
Zaczynamy! Jurek prosi o doping. :)

https://www.facebook.com/janowiczofficial

Cytuj:
Jerzy Janowicz

Spoiler:


Dzisiaj zaczynamy! Kibicowanie mile widziane

_________________
Tytuły (11):
2017: Auckland, Waszyngton, Shenzen
2015: Doha, Sydney, Houston, Roland Garros
2013: US Open
2012: Nicea
2011: Los Angeles, WTF Londyn
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.

Finały (15):
2017: Stuttgart
2016: Tokio, Shanghai, Bazylea
2015: Wiedeń, WTF Londyn
2014: Doha
2013: Cincinnati
2012: Monte Carlo, Roland Garros, Sztokholm
2011: Marsylia, Monte Carlo, Wimbledon, US Open
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 25 wrz 2014, 9:11 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Posty: 51903
Lokalizacja: Warszawa
Team Poland doczekał się swojego subforum na MTF. :o

http://www.menstennisforums.com/showthr ... st25168001

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (18)
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 26 cze 2015, 11:09 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 cze 2014, 20:45
Posty: 10284
Wimbledon: Mateusz Kowalczyk zagra w turnieju głównym!

Spoiler:


http://www.sportowefakty.pl/tenis/53026 ... ju-glownym

_________________
“I doubt about myself, I think the doubts are good in life. The people who don’t have doubts I think only two things: arrogance or not intelligence.”

"When these kind of matches happen you suffer, but I really enjoy these moments. I really enjoy suffering, because what's harder is when I am in Mallorca last year and I had to watch these kind of matches on the TV."


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 22 lip 2015, 21:51 
Offline

Rejestracja: 09 sie 2011, 14:08
Posty: 5994
Kapitan Słowaków: Jerzy Janowicz to bombardier

Spoiler:


http://www.sportowefakty.pl/tenis/53548 ... bombardier

_________________
MTT:
Tytuły: US OPEN 2012 -debel, Sztokholm 2012, Australian Open 2013 - debel, Abu Dhabi 2014, Barcelona 2014

Finały: US OPEN 2013, Monte Carlo 2014, Rotterdam 2015

Półfinały: Winston-Salem 2012, Roland Garros 2013, Queens 2013, Wimbledon 13-debel, US OPEN 13-debel, Kuala Lumpur 2013


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 31 lip 2015, 18:14 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Posty: 51903
Lokalizacja: Warszawa
Jest o co grać. :o

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (18)
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 20 wrz 2015, 18:39 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 paź 2013, 16:16
Posty: 1466
Lokalizacja: Hamburg
https://www.facebook.com/PolskaDavisCup - Zapraszam do polubienia fanpage'a reprezentacji.

_________________
MTT Singiel (Rank - ) :
W: Paryż '15 , Sankt Petersburg '15 , Monachium '14 , Queens '09 '14
F: Pekin '15 , Rio de Janeiro '14 , Dubaj '14
SF: Bazylea '15 , Doha '15 , Sydney '14 , Paryż '13 , Australian Open '10 , Wimbledon '09 , Belgrad '09 , s'Hertogenbosch '09


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 20 wrz 2015, 19:19 
Offline

Rejestracja: 09 sie 2011, 14:08
Posty: 5994
Puchar Davisa: Natchniony Michał Przysiężny wprowadził Polskę do tenisowej elity!

Spoiler:

http://sportowefakty.wp.pl/tenis/548387 ... owej-elity

_________________
MTT:
Tytuły: US OPEN 2012 -debel, Sztokholm 2012, Australian Open 2013 - debel, Abu Dhabi 2014, Barcelona 2014

Finały: US OPEN 2013, Monte Carlo 2014, Rotterdam 2015

Półfinały: Winston-Salem 2012, Roland Garros 2013, Queens 2013, Wimbledon 13-debel, US OPEN 13-debel, Kuala Lumpur 2013


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 20 wrz 2015, 20:55 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Posty: 51903
Lokalizacja: Warszawa
Baraż o awans do grupy światowej 2016:
Miejsce: Gdynia (hala - hard)

Obrazek 3 - 2 Obrazek

R1: Michał Przysiężny lt. Martin Klizan 4:6, 4:6, 4:6
R2: Jerzy Janowicz d. Norbert Gombos 7:6 (7-1), 6:4, 6:7 (5-7), 6:2
R3: Marcin Matkowski/Łukasz Kubot d. Andrej Martin/Igor Zelenay 6:3, 6:4, 6:4
R4: Jerzy Janowicz lt. Martin Klizan 3:6, 6:7 (4-7), 3:6
R5: Michał Przysiężny - Norbert Gombos 6:3, 6:4, 6:4

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (18)
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 20 lut 2016, 11:59 
Offline

Rejestracja: 17 lip 2011, 8:19
Posty: 6423
Skład Argentyny na mecz z Polakami:

Leonardo Mayer
Guido Pella
Carlos Berlocq
Renzo Olivo


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 83 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
POWERED_BY