mtenis.com.pl

mtenis.com.pl

miejsce sympatyków tenisa
Dzisiaj jest 16 lis 2018, 4:35

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 160 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 19 lip 2011, 18:55 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 lip 2011, 18:17
Posty: 4695
ObrazekFERNANDO VERDASCO

Obrazek

Miejsce zamieszkania: Madryt
Data i miejsce urodzenia: 15 listopada 1983, Madryt
Wzrost: 187 cm
Masa ciała: 81 kg
Gra leworęczna, oburęczny backhand
Status profesjonalny: 2001

_________________
"Zabrałem kiedyś Rafaela wraz z Pico Monaco na ryby. Pamiętam, że chłopcy niezwykle radowali się na myśl o spędzeniu w taki sposób tamtego poranka - lato miało się już ku końcowi i była to jedna z ostatni okazji, by złowić kilka moren przed zamknięciem sezonu. Przypominam sobie bardzo dokładnie moment, gdy Rafael próbował po raz pierwszy zarzucić swoją wędkę , siedząc na skraju barki. Samą czynność wykonał nienagannie - widać było gołym okiem, że chłopak ma do wędkarstwa talent i czerpie z niego wielką przyjemność. Mimo to nie omieszkałem zbliżyć się do mojego bratanka, po czym chwyciłem go dosyć łagodnie, acz pewnie za muskularne prawe ramię, którym to przed chwilą zarzucił energicznie żyłkę wraz ze spławikiem i rzekłem: 'Którą ręką Cię uczyłem?'" Toni Nadal, Życie moje


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 19 lip 2011, 18:59 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lip 2011, 7:59
Posty: 6197
Fernando Verdasco - osiągnięcia

Tytuły w singlu (5)
2010 (2) Barcelona, San Jose
2009 (1) New Haven
2008 (1) Umag
2004 (1) Valencia

Finały w singlu (12)
2012 (1) Acapulco
2011 (2) Gstaad, Estoril, San Jose
2010 (2) Nice, TMS Monte Carlo
2009 (2) Kuala Lumpur, Brisbane
2008 (1) Nottingham
2007 (1) St. Petersburg
2005 (1) Kitzbuhel
2004 (1) Acapulco

Tytuły w deblu (1):
2004 (1) Sztokholm (w/Lopez)

Finały w deblu (2)
2009 (1) Brisbane (w/Zverev)
2007 (1) Stuttgart (w/Garcia-Lopez)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 19 lip 2011, 19:04 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lip 2011, 7:59
Posty: 6197
Obrazek

#1) Valencia 2004
R32 Albert Portas (ESP) 6-1, 6-4
R16 Ivan Ljubicic (CRO) 6-4, 6-4
Q David Ferrer (ESP) 6-2, 6-3
S Juan Carlos Ferrero (ESP) 6-2, 6-1
W Albert Montanes (ESP) 7-6(5), 6-3

#2) Umag 2008
R32 Bye
R16 Mathieu Montcourt (FRA) 7-6(5), 6-1
Q Mischa Zverev (GER) 7-5, 7-5
S Fabio Fognini (ITA) 6-1, 6-3
W Igor Andreev (RUS) 3-6, 6-4, 7-6(4)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 19 lip 2011, 19:04 
Offline

Rejestracja: 18 lip 2011, 17:25
Posty: 657
Obrazek

Cytuj:
Fernando Verdasco wins Kooyong's AAMI Classic

Fernando Verdasco wins the AAMI Classic at Kooyong, defeating France's Jo-Wilfried Tsonga, 7-5 6-3. Picture: Stephen Harman Source: Herald Sun

SPANISH powerhouse Fernando Verdasco has completed the perfect Australian Open preparation.

Verdasco's 7-5 6-3 win over France's Jo-Wilfried Tsonga in the AAMI Classic final climaxed an ideal week at Kooyong.

The big-serving left-hander didn't drop a set against 11th ranked Chilean Fernando Gonzalez, Serb Novak Djokovic (3) and Tsonga (10) to demonstrate ominous form as he moves camp today to Melbourne Park.

If he can maintain the rhythm with his vicious, topspin ground strokes, Verdasco is a strong chance to improve on his Australian Open semi-final last time when he pushed eventual champion Rafael Nadal to five tight sets in the longest match in the championships' history.

"I hope this is going to help me, these three wins in four days and doing it in tough conditions," the Open's ninth seed said.

With injury withdrawals by Argentine Juan Martin Del Potro and Swede Robin Soderling throwing Friday's schedule into chaos, promoter Colin Stubs was heartened by Verdasco's total commitment.

Verdasco, who prepared for the year training with Andre Agassi's handlers in Las Vegas, said it was important for him to follow the same path as his famous adviser and win the Kooyong event.

He said Agassi told him that setting up early in Melbourne was the ideal preparation and Kooyong had played a big part in the American's four Australian Open victories.

"It's my first singles matches of the year and I hope that it's going to help me a lot to be ready for the next two weeks. So I'm very happy that I came again this year to Kooyong to get ready for the best I can for the Australian Open," Verdasco said.

Verdasco is wary of his first round opponent, Australian wild card recipient Carsten Ball, another who's armed with a thunderous serve.

"It's a tough draw starting with one guy that is going to have a whole lot of people supporting him, you know, all the country," he said.

With a cool wind swirling around the famed concrete Kooyong stadium, Verdasco was just too solid on the big points for Tsonga who won't be disappointed with the outcome of his debut in the eight-man special event that regularly produces the Open winner.

"It's important because it's my first matches of the year. I can see what I have to work on and I can see how I'm

http://www.heraldsun.com.au/sport/ferna ... 5820404109


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 19 lip 2011, 19:04 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lip 2011, 7:59
Posty: 6197
#3 New Haven 2009

Obrazek

R64 Bye
R32 Paul Capdeville (CHI) 6-0, 6-3
R16 Andreas Seppi (ITA) 7-6(3), 6-2
Q Jurgen Melzer (AUT) 6-3, 6-1
S Igor Andreev (RUS) 7-6(4), 7-6(5)
W Sam Querrey (USA) 6-4, 7-6(6)

#4 San Jose 2010

Obrazek

R32 Yen-Hsun Lu (TPE) 6-3, 6-7(6), 6-3
R16 Benjamin Becker (GER) 7-5, 6-2
Q Ricardas Berankis (LTU) 6-3, 7-6(5)
S Denis Istomin (UZB) 6-3, 2-6, 6-4
W Andy Roddick (USA) 3-6, 6-4, 6-4


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 19 lip 2011, 19:05 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lip 2011, 7:59
Posty: 6197
17.04.2010 - pierwszy finał Masters w wykonaniu Verdasco (0-6 1-6 z Nadalem).

Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 19 lip 2011, 19:05 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Posty: 64086
Lokalizacja: Warszawa
#5) Barcelona 2010 (event-500)

R64 Bye
R32 Richard Gasquet (FRA) 7-5, 6-3
R16 Jurgen Melzer (AUT) 3-6, 7-6(1), 6-3
Q Ernests Gulbis (LAT) 6-2, 7-6(4)
S David Ferrer (ESP) 6-7(3), 7-5, 6-1
W Robin Soderling (SWE) 6-3, 4-6, 6-3

Obrazek

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 19 lip 2011, 19:05 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 lip 2011, 8:19
Posty: 6462
Verdasco najlepszy w Barcelonie

Cytuj:
Fernando Verdasco triumfował w finale turnieju Barcelona Open (z pulą nagród 1 995 000 tys. euro). W finałowym meczu, stojącym na bardzo wysokim poziomie Verdasco pokonał rozstawionego z dwójką Szweda Robina Soderlinga.
26-letni Verdasco znajduje się w wyśmienitej dyspozycji, osiągając finał ubiegłotygodniowego turnieju ATP Masters 1000 w Monte Carlo (porażka z Nadalem) i zwycięstwie w niedzielnym finale w Barcelonie (ATP 500).

W meczu finałowym Verdasco, który wyeliminował w ćwierćfinale Ernesta Gulbisa (6-2 7-6) i w półfinale swojego rodaka Davida Ferrera ( 6-7 7-5 6-1) zmierzył się z rozstawionym z numerem drugim Robinem Soderlingem (zwycięstwo w ćwierćfinale i półfinale kolejno z: Eduardo Schwankem i Thiemo De Bakkerem).

Legitymujący się nie zbyt imponującym rekordem w pojedynkach ze Szwedem Verdasco (1-4) rozpoczął mecz bardzo dobrze. Rozstawiony z piątką Hiszpan po dwóch breakach, w siódmym i dziewiątym gemie seta otwarcia, wyszedł na prowadzenie w meczu.

Odpowiedź Soderlinga była natychmiastowa- break w pierwszym gemie drugiego seta. Pomimo re-breaka ze strony Verdasco, Szwed konsekwentnie grał swój tenis przełamując po raz drugi w spotkaniu Hiszpana, wychodząc na prowadzenie 4-3, wygrywając drugiego seta i wyrównując wynik meczu na 1-1.

W decydującym secie, w czwartym gemie nastąpił rozstrzygający losy całego spotkania break. Verdasco ani przez moment nie ukazujący zdenerwowania po wygranym secie przez Soderlinga, przełamał Szweda, który wyrzucił piłkę daleko w aut. Po świetnym gemie serwisowym Verdasco zakończył mecz, zwyciężając po dwóch godzinach i czterech minutach gry.

„Zawsze marzyłem, żeby tu sięgnąć po tytuł.” – powiedział po meczu triumfator. „ Dorastałem oglądając ten turniej w telewizji. To jest niesamowite uczucie, ciężko wyrazić je słowami. To mój drugi tytuł wywalczony w Hiszpanii i pierwszy tytuł ATP 500. Przez ostatnie dwa tygodnie, poprzez finał w Monte Carlo i zwycięstwo tutaj w Barcelonie wygrałem 1000 punktów. To może najlepszy moment w mojej karierze.”

„Nie zbyt dobrze zacząłem. Nie najlepiej czułem dziś piłkę, co powodowało, że byłem za pasywny i nie wystarczająco agresywny. Po pierwszym secie grałem dużo lepiej, ale jedna zła gra w trzecim secie z kilkoma błędami backhandowymi kosztowała mnie zwycięstwo w meczu.”- powiedział Szwed.
I dodał: „Verdasco grał naprawdę bardzo dobrze. Gra z dużą pewnością siebie, z ostatnich dwóch tygodni. Jest wspaniałym zawodnikiem i będzie ciężko go pokonać w ciągu następnych kilku tygodni.”

Verdasco za zwycięstwo otrzymał 286 tys. euro oraz 500 punktów rankingowych, natomiast przegrany Soderling zarobił 144 tys. euro i 300 punktów rankingowych.

Wynik finału:
Verdasco F. (Hiszpania, 5) – Soderling R. (Szwecja, 2) 6-3 4-6 6-3

http://www.tenis.sport24.pl/news/show/1 ... arcelonie/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 19 lip 2011, 19:06 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lip 2011, 16:13
Posty: 16141
Cytuj:
Barcelona: do... dwóch razy sztuka

Przed tygodniem przegrał tylko z królem mączki – Rafaelem Nadalem. Dziś już nie było na niego mocnych. Fernando Verdasco wygrał turniej ATP w Barcelonie, pokonując w finale Robina Soderlinga 6:3, 4:6, 6:3 i zdobywając swój piąty tytuł w karierze. W grze podwójnej triumfowali Daniel Nestor i Nenad Zimonjić.

Fernando Verdasco błyskawicznie pozbierał się po druzgocącej porażce z Rafaelem Nadalem w finale turnieju w Monte Carlo. W Barcelonie, mimo kilku trudnych momentów, nie dał się pokonać i zgarnął najcenniejszy łup.

Hiszpan świetnie rozpoczął spotkanie. W pierwszej partii wyrównana walka trwała tylko do stanu 3:3. Potem, bardzo dobrze serwujący Verdasco, „na sucho” przełamał Soderlinga, wychodząc na prowadzenie. Chwilę potem dołożył drugiego breaka i wygrał 6:3. W drugim secie skuteczność pierwszego podania Hiszpana znacznie spadła, co było przyczyną kłopotów reprezentanta gospodarzy. Szwed wykorzystał słabszą postawę rywala i wygrał 6:4, ale w decydującym secie Verdasco ani razu nie musiał bronić się przed przełamaniem, a sam raz odebrał serwis przeciwnikowi, co wystarczyło do wygranej.

Było to szóste spotkanie obu tenisistów i dopiero drugie zwycięstwo Hiszpana.

„Zawsze chciałem tutaj wygrać. Dorastałem, oglądając ten turniej w telewizji. To niesamowite uczucie, ciężko to ubrać w słowa. To mój drugi tytuł w karierze i pierwszy z cyklu ATP 500. W ostatnich dwóch tygodniach zarobiłem 1000 punktów do rankingu. Może to jest najlepsza chwila w mojej karierze”, powiedział po meczu wyraźnie zadowolony Verdasco.

W grze podwójnej Daniel Nestor i Nenad Zimonjić pokonali w finale Lleytona Hewitta i Marka Knowlesa 4:6, 6:3, 10-6.

Wynik finału:
Fernando Verdasco (Hiszpania, 5, WC) – Robin Soderling (Szwecja, 2) 6:3, 4:6, 6:3

http://www.tenisklub.pl/?req=news&newsI ... 37b1f2cef4

_________________
Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 19 lip 2011, 19:06 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lip 2011, 7:59
Posty: 6197
Cytuj:
I don't fear anyone - except Nadal, says Verdasco

Fernando Verdasco's confidence on clay is sky high as long as he does not have to play Rafa Nadal, the Barcelona Open champion said on Sunday.

Just a week after being hammered by his Spanish compatriot 6-0 6-1 in the Monte Carlo Masters final, Verdasco beat Robin Soderling to claim the Barcelona title.

Nadal will be overwhelming favourite to win the upcoming Masters events in Rome and Madrid and the French Open, where his hopes of a fifth straight crown were ended by Soderling last year.

"Nadal is a tough proposition on clay and he's one or maybe even two levels above everyone else," 26-year-old Madrid native Verdasco, the world number nine, told a news conference.

"But I really feel like I can beat anyone else right now and I think I have a good chance of making more finals on clay," he said, including world number one Roger Federer and number two Novak Djokovic on his list of potential scalps.

Nadal, who has won in Barcelona the past five years, withdrew from this year's event to rest and has beaten Verdasco in all 10 of their matches.

Verdasco would not play his Davis Cup team mate in Rome this week unless both reached the final but could potentially meet Djokovic in the quarters and world number five Andy Murray in the last four.

Verdasco has advanced to the fourth round at Roland Garros the past three years and said he was not going to push himself too hard in Rome or Madrid.

"The important thing is to get to Roland Garros in good shape," he said.

"I feel like I have made a lot of progress mentally over the past year and I can cope better on the days when maybe not everything is going quite right."

http://eurosport.yahoo.com/25042010/2/d ... dasco.html

Cóż za wiara w siebie. Będzie walczył z każdym tylko nie z Nadalem, tak to czytam. :P


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 19 lip 2011, 19:06 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lip 2011, 7:59
Posty: 6197
Verdasco Predicts Nadal Will Get Back to No. 1

Cytuj:
MADRID – Spanish tennis player Fernando Verdasco said he feels “healthy envy” toward countryman and six-time Grand Slam champion Rafael Nadal and expects him to regain the No. 1 ranking that he held for parts of the 2008 and 2009 seasons.

“I’m just focused on my own improvement. What Nadal has, he’s earned, and no one can take that away from him. He’s a player you can learn a lot from. His mentality, his physical strength,” Verdasco said at an event outside this capital.

“I don’t feel bad because Rafa Nadal’s in front of me ... I try to focus on him to become a better tennis player.”

The 26-year-old Verdasco, who has risen to No. 9 in the world with a strong clay-court season, including a loss to Nadal in the final of the Monte-Carlo Rolex Masters last month and a victory at the Barcelona Open the following week, said he expects the current world No. 3 to get back to the top spot.

“I see Rafa number one again. I see (Switzerland’s Roger) Federer is not the same as before, I don’t know if it’s because he’s now a father or what, and neither are (world No. 2) Novak Djokovic and (world No. 4) Andy Murray.”

“Nadal’s not at the same level of two years ago, but he’s always (giving 100 percent). If he wins Roland Garros and has a good showing at Wimbledon he can be No. 1 again,” Verdasco said.

The Madrid native, who also reached the semifinals of the Rome Masters – another big clay-court event – last week, said he feels “healthy envy” for what the 23-year-old, four-time French Open champion has achieved.

“Sure, there’s healthy envy of Nadal. Because when you see a player winning everything he’s winning you’re jealous of that. But it’s just healthy envy. He’s a friend first and foremost,” Verdasco said.

Verdasco pointed to Nadal’s “mental strength” as his biggest asset, his ability to “handle the pressure of winning week after week.”

“What I’ve experienced these three weeks, he’s done for five years. Great mental strength even when he’s not having a good day is what I would highlight.”

Nadal, who reached the pinnacle of the sport in 2008 after winning the French Open for the fourth-straight year and capturing his first-ever Wimbledon title, struggled with injuries last year and had not won a tournament in almost a year until last month.

His biggest disappointment in 2009 was an early-round loss at the French Open to Sweden’s Robin Soderling – Nadal’s first-ever defeat at tennis’ premier clay-court event. Citing injuries to both knees, Nadal subsequently pulled out of Wimbledon, where he was also the defending champion.

Since returning to action late last summer, he has had a poor record against other players in the top 10 but last month continued his sublime performance on clay, winning his sixth consecutive Monte Carlo title and fifth Rome Masters trophy in six years.

Partly due to Nadal’s problems, Federer recaptured the No. 1 ranking last year and now is on the verge of setting the all-time record for most weeks at No. 1.

Federer went on to win the French Open for the first time last year after Nadal bowed out and many expect the two to resume their rivalry at this year’s Roland Garros. Nadal holds a 4-0 record against his arch-rival at that tournament.

Verdasco said Federer and Nadal are a cut above their rivals and among the greatest players in tennis history.

“Federer and Nadal are a rung higher than everybody else, including Novak Djokovic and Andy Murray. They’re two of the greatest in history.” EFE

http://www.laht.com/article.asp?Article ... ryId=13002


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 19 lip 2011, 19:07 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lip 2011, 16:13
Posty: 16141
Tak jest Nando, zamiast marzyć o wygraniu Szlema, lepiej planować sukcesy koledze. :D Znakomite podejście. :good:

_________________
Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 19 lip 2011, 19:08 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 lip 2011, 18:17
Posty: 4695
Ale czego Ty oczekujesz?
Wszyscy wiedza, jaki to jest typ zawodnika. Trudno spodziewać się po nim buńczucznych wypowiedzi, którymi w jego położeniu były by nawet słowa o własnych szansach na FO, mając w pamięci jego genialne występy przeciwko Nadalowi i Federerowi.

Najwyraźniej zdał sobie sprawę, ze jest nieuleczalny z braku pewności siebie i wiary we własne sukcesy.

_________________
"Zabrałem kiedyś Rafaela wraz z Pico Monaco na ryby. Pamiętam, że chłopcy niezwykle radowali się na myśl o spędzeniu w taki sposób tamtego poranka - lato miało się już ku końcowi i była to jedna z ostatni okazji, by złowić kilka moren przed zamknięciem sezonu. Przypominam sobie bardzo dokładnie moment, gdy Rafael próbował po raz pierwszy zarzucić swoją wędkę , siedząc na skraju barki. Samą czynność wykonał nienagannie - widać było gołym okiem, że chłopak ma do wędkarstwa talent i czerpie z niego wielką przyjemność. Mimo to nie omieszkałem zbliżyć się do mojego bratanka, po czym chwyciłem go dosyć łagodnie, acz pewnie za muskularne prawe ramię, którym to przed chwilą zarzucił energicznie żyłkę wraz ze spławikiem i rzekłem: 'Którą ręką Cię uczyłem?'" Toni Nadal, Życie moje


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 19 lip 2011, 19:08 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lip 2011, 16:13
Posty: 16141
Cytuj:
Ale czego Ty oczekujesz?
Wszyscy wiedza, jaki to jest typ zawodnika. Trudno spodziewac sie po nim bunczucznych wypowiedzi, ktorymi w jego polozeniu byly by nawet slowa o wlasnych szansach na FO, majac w pamieci jego genialne wystepi przeciwko Nadalowi i Federerowi.

Najwyrazniej zdal sobie sprawe, ze jest nieuleczalny z braku pewnosci siebie i wiary we wlasne sukcesy.


Już przynajmniej nie zaprzeczaj sam sobie. Tak to pohukujesz o "szmatach bez honoru", których postawa jest "zaprzeczeniem bycia sportowcem", a teraz uznajesz to za całkiem normalne podejście i ocenę swoich możliwości. :D
Koleś ma nie gorszą grę od Portka, Denki, o Ljubo Bossie nie mówiąc, a oni właśnie w ostatnim czasie wygrywali wielkie turnieje i robiąc to jakoś nie nie padli na kolana w meczach z faworytami. Wyśmiewany na tym forum Gulbis, no raczej nie lepszy na cegle od Nando, też jakoś nie padł na kolana przed nimi w Rzymie. No więc można.

_________________
Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 19 lip 2011, 19:09 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 lip 2011, 17:25
Posty: 322
If Fernando Verdasco were… a centre forward

Cytuj:
The Spanish heart throb Fernando Verdasco (No.9 in the ATP rankings) is not just one of the best tennis players in the world, he is also a fan of football and Real Madrid… so we decided to talk football with him.

Who do you think will be the biggest surprise at the World Cup?
The United States.

What about the biggest disappointment?
I don’t really know. I hope it won’t be Spain. We are one of the two or three favourites and I can’t imagine we won’t perform well. I really have faith in the Spanish team.

Who would you pay good money to see in South Africa?
Messi and Kaka.

What is your earliest football memory?
When I was two or three, I kicked a ball around with my father and cousins in the garden.

Who was your childhood idol?
Ronaldo (the Brazilian). I’m lucky, we became friends when he played for Real Madrid.

Which is your favourite team?
Real Madrid, of course!

Which is your favourite stadium?
Santiago Bernabeu.

How much would you pay for your favourite player’s shirt?
I’m lucky because Ronaldo gave me his shirt. If he hadn’t, I’d be prepared to pay 500 euros for his shirt.

Which fans are the best?
The Atletico Madrid fans. They are always there for their team. They are impressive fans.

If you could play 90 minutes with any team, which would it be and what position?
Real Madrid. I’d like to play as an attacking midfielder, in the hole, just behind the striker – where Kaka plays. I’d be the one feeding the passes through to the number 9.

Who is your favourite manager?
Mourinho – and not only because he’ll be managing Real Madrid. He’s a genius who has won titles everywhere.

If you were president of Real Madrid, what would be your first decision?
I would try to recruit the best players and the best manager. Then, I would let the manager do his job without bothering him. I would never interfere with his choices or tell him who to pick.

What’s the best goal you’ve ever seen?
Zidane’s in the Champions League final against Bayer Leverkusen (in 2001). I was watching on television like any rabid fan.

http://www.rolandgarros.com/en_FR/news/ ... 39626.html


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 19 lip 2011, 19:09 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 lip 2011, 11:02
Posty: 771
Lokalizacja: Szczecin
Cytuj:
Verdasco Plays First Official Tournament with Dunlop Racket

Entering this week’s SkiStar Swedish Open as the No. 2 seed, Spaniard Fernando Verdasco also unveiled his long awaited Dunlop racket. Signing with Dunlop at the end of March, Verdasco played his second-round match in Bastad today with his new frame.

Previously using Tecnifibre rackets, Verdasco had also experimented with a few Yonex frames earlier this year.

The world No. 10 joins the already vast Dunlop family which includes Nikolay Davydenko and Tommy Robredo.

http://tennisconnected.com/home/2010/07 ... op-racket/

_________________
W:11:Memphis-Pekin 12:Barcelona-Monachium 14:Dubai-(IW,Miami,Wimby)-debel 16:Wimby 17: Wimby-debel
F:10:Sztokholm-Cincinnati 11:Estoril-Nicea-Halle-W.Salem-USO-debel 13:Rotterdam- Eastbourne
SF:11:K.Lumpur-Wiedeń 12:Miami 13:Montreal 16:Toronto-Pekin
QF:10:Shanghai-Bercy 11:Brisbane-Sydney-AO-San Jose-Madryt-L.A- Waszyngton-Montreal-USO-Bazyela 12:In.Wells-Rzym 13:Wimby-Hamburg-W.Salem
IO Rio debel-srebro


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 19 lip 2011, 19:09 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 lip 2011, 8:19
Posty: 6462
Cytuj:
Wolał muay thai od treningu. Już odpadł

Fernando Verdasco, rozstawiony z numerem drugim, w swoim pierwszym meczu w Bangkoku przegrał nieoczekiwanie 4:6, 4:6 z Niemcem Benjaminem Beckerem. W stolicy Tajlandii Hiszpan zdecydowanie więcej czasu spędził jednak w gymie Muay Thai niż na treningowym korcie.

To może być spore rozczarowanie dla organizatorów, którzy już po zamknięciu listy zgłoszeń zdołali namówić Verdasco do przyjazdu, oferując mu "dziką kartę". Hiszpan, sklasyfikowany na ósmym miejscu w rankingu ATP World Tour, jeszcze przed pierwszym meczem był często "eksploatowany" przez miejscowe media, jako jedna z dwóch największych gwiazd startujących w imprezie.

W środę, zamiast odbycia sesji treningowej, Verdasco wziął udział w szybkim kursie tajskiego boksu, a naukę pobierał od najbardziej popularnych reprezentantów tego sportu. Na ringu miał okazję sparować także z najlepszym w historii tenisistą z Tajlandii Paradornem Srihapchanem, który już zakończył karierę.

- Muszę się kiedyś wziąć na poważnie za trening sportów walki - wyznał w środę Verdasco.

http://www.eurosport.pl/tenis/atp-bangk ... tory.shtml


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 19 lip 2011, 19:09 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 lip 2011, 17:25
Posty: 322
Cytuj:
Rezerwowy Verdasco już myśli o wygraniu Australian Open

Od nowego sezonu Fernando Verdasco nie musi się martwić o łupież, bo o to zadba znany producent szamponów, którego markę madrycki tenisista będzie reklamował. Od siebie samego wymaga wielkich zwycięstw już w styczniu.Verdasco jest rezerwowym na Finały ATP World Tour (od niedzieli) w Londynie, dokąd uda się w czwartek. Występy tegoroczne teoretycznie już zakończył, tak samo jak ustalił pozycję rankingową - dziewiątą, identyczną jak przed rokiem. Fernando się to nie podoba: - Nie mogę być zawiedziony, ale miało być lepiej - mówił podczas spotkania z mediami przy okazji prezentacji kampanii reklamowej H&S.

Po turnieju w Monte Carlo w kwietniu był trzeci na liście Race (wyniki tylko z danego roku). - To jasne, że po dobrym początku zanotowałem końcówkę sezonu nie taką, na jaką miałem nadzieję - powiedział. - Latem i jesienią byłem nieregularny, z ćwierćfinałem US Open i potem potwornym cyklem turniejów w Azji - wylicza.

Od występu w Nowym Jorku (porażka z Nadalem) wygrał tylko dwa mecze, w Paryżu przed tygodniem ostatecznie dyskwalifikując się z walki o Masters. Przed rokiem zadebiutował w kończącej sezon imprezie, ponosząc w grupie same porażki, choć wszystkie w trzech setach.

Swojego zdecydowanego faworyta do triumfu teraz Nando nie ma: - Tam grają najlepsi. Inaczej postawiłbym na Hiszpanów, Rafę i Davida [Ferrera], ale więcej szans daję Federerowi, który znów wydaje się być w najwyższej formie, oraz Söderlingowi, który wygrał w Paryżu, a nawierzchnia odpowiada mu perfekcyjnie.

27-letni Verdasco do sezonu będzie się przygotowywał w Stanach Zjednoczonych. Rok rozpocznie od występu w Brisbane (3 stycznia), potem będzie bronił tytułu w pokazówce w Kooyong. A wszystko zmierza do Melbourne i pierwszego wielkoszlemowego turnieju w kalendarzu: - Choć brzmi to mocno, wielkim wyzwaniem na początku sezonu będzie dla mnie zwycięstwo w Australian Open - mówi.

Australian Open rozpocznie się 17 stycznia. W półfinale edycji 2009 Verdasco stoczył epicki bój z Nadalem (7:6, 4:6, 6:7, 7:6, 4:6 w 5h10'). - Minęły od tego prawie dwa lata, a ten turniej wciąż jest dla mnie szczególny - przyznał. W tym sezonie Hiszpan został zatrzymany w IV rundzie, ale też w piątym secie, przez będącego jeszcze na fali (i przed kontuzją) Nikołaja Dawidienkę.

Po Masters, w poniedziałek 29 listopada, Verdasco będzie mógł na spokojnie obejrzeć mecz Barcelony ze swoim ukochanym Realem: - To będzie jeden z najlepszych "clásicos" w ostatnich latach, ponieważ obie ekipy są dobre jak nigdy - przyznał. - Nie sądzę, że znów dają nam baty [2:6], jak przed dwoma laty na Bernabéu. Tamten mecz oglądałem z trybun. Wierzę, że wygra Real, przynajmniej minimalnie, z 2:1, bo daję też gola Barçy.

http://www.sportowefakty.pl/tenis/2010/ ... o-wygrani/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 19 lip 2011, 19:10 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Posty: 64086
Lokalizacja: Warszawa
2010 w liczbach

Cytuj:
Ranking: 9
Tytuły: 2 (San Jose, Barcelona)
Finały: 2 (Monte Carlo, Nicea)
Bilans gier: 43-22
Zarobki: $1,971,365

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 19 lip 2011, 19:10 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lip 2011, 7:59
Posty: 6197
Cytuj:
VERDASCO AND THE REYES EFFECT
DEUCE

Obrazek
Fernando Verdasco shares a joke with fellow Top 10 star Tomas Berdych.

Two years ago, Fernando Verdasco wondered if he could get better, and how he could do it. The answer lay in Gil Reyes, Andre Agassi’s renowned former mentor and physical trainer.

In their time together, working to Reyes’ philosophy of “Inspiration, Information, Application”, Verdasco has made strides at the Grand Slams and become an established Top 10 player. On the eve of the 2011 Australian Open, is he now ready to become a Grand Slam champion?

Rewind 25 months. Verdasco is 25 years old, a very respectable World No. 16 in the South African Airways ATP Rankings, one of 15 Spaniards in the Top 100. He has already won two ATP World Tour titles — in Valencia (2004) and Umag (2008) -- and is a consistent performer at the majors. But there was more to come for Verdasco.

Everything changed with the 2008 Davis Cup final. Missing their injured talisman, Rafael Nadal, it fell to Verdasco and David Ferrer to lead the Spanish team against Argentina away in Mar del Plata. Verdasco rose to the occasion, defeating Jose Acasuso over five sets in the fourth rubber to claim victory for Spain. It was, he recalls, a major turning point in his career.

“That was the one thing that really changed in my mind; my confidence and my mentality to not just be a Top 20 player, but to be a Top 10 player,” says Verdasco. “I learnt more about confidence and believing more in myself.”

Lopez was sat courtside for his friend’s dramatic victory and believes that it was the catalyst for a significant change in Verdasco’s mindset. “You never know what was the key or what was the match that made you feel different, but I think it was a very important moment for his career.” However, Lopez adds that it takes more than one match to change the course of a player’s career and Verdasco, armed with the realisation that there was so much more he could achieve, knew just who to turn to.

Enter Gil Reyes, the man who Agassi described as “my trainer, my friend, my surrogate father”. At the start of his partnership with Agassi in 1989, the former basketball coach, with a 56-inch chest and crushing handshake, said, “Andre, I won't ever try and change you, because I've never tried to change anybody. But I know I can give you structure and a blueprint to achieve what you want.”

Cytuj:
"When he comes here it's about education, he's not just coming here to work out."

The man with the Mexican roots had the determination to teach himself English though reading newspapers and watching baseball games. Most significantly, Reyes personifies the “Inspiration” in his philosophy and drove Agassi to five Grand Slam titles and a further three major finals during the Las Vegan’s second career - after the age of 29.

Through the Adidas Player Development Programme, Verdasco was invited to work with Reyes. Unsurprisingly, he jumped at the chance. “Agassi was my idol when I was young and I decided that it was, for sure, a good experience, that I would learn so much,” he says.

“Fernando was interested and I always credit him and respect him so much for that,” remembers Reyes. “He came here during Christmas time, right before the (2009) Australian Open, really not sure what was in store for him, really not sure what to expect.”

Cue parts one and two of the Reyes motto, inspiration and information. “When he comes here it’s about education, he’s not just coming here to work out. This is where you learn to get to the next level and to become the champion that is within you,” explains Reyes.

While there was some work to be done on Verdasco’s fitness, Reyes believed the basics were already there to build on, describing the Spaniard as a “born athlete” with “tremendous genetics”. In greater need of nurturing was Verdasco’s mentality. Through his time with Agassi, Reyes learned what makes champions’ tick, and he strived to pass that information on to Verdasco.

“There were doubts in his mind, a certain amount of anxiety,” admits Reyes. “But I tried to convey to him that if someone like Andre could be so unsure and so uncertain about himself as an athlete out there - and he’s such a great champion and has become a legend in his sport – then Fernando should look differently at himself on court, to be confident and to trust his legs. We made the gym a classroom for him to understand not just the sport, but also himself.”

That Verdasco responded so effectively is not just a measure of the teacher and motivator that Reyes is, but the player’s eagerness to learn. Described by his friends, Ferrer and Guillermo Garcia-Lopez, as “a normal guy, who likes to spend time with his family and friends”, Reyes also confirmed Verdasco to be one of the hardest workers in tennis. “He has the temperament of a thoroughbred,” says Reyes. “Once he understands it, he’s ready to work. He doesn’t shy away from the hard work; he has no problem with commitment. He’s one of the hardest workers I’ve ever seen.”

Cytuj:
"He's a more consistent, solid player. He's very strong physically."

‘The Reyes Effect’ was instantaneous. The following month, Verdasco reached the Brisbane International final before taking out World No. 4 Andy Murray and No. 7 Jo-Wilfried Tsonga on a scintillating run to his first major semi-final at the Australian Open. It took World No. 1 Nadal, on top of his game, to end Verdasco’s run in a pulsating five-set clash. Afterwards Nadal declared, “Fernando was playing I think his best level in his career. [If] he continues like this, he's going to have chances to be any number in the rankings.”

By the end of the year Verdasco was inside the Top 8 and rewarded with a place at the prestigious Barclays ATP World Tour Finals where, despite not winning a match, he gave a good account of himself in three-set defeats to Roger Federer, Juan Martin del Potro and Murray.

In 2010 he was, by his own admission, more up and down. “I had some of the best results of my career, but also maybe some of the worst,,” says Verdasco. However, his improved consistency was enough to propel him towards a US Open quarter-final (l. to Nadal) and another Top 10 finish, only narrowly missing out on a spot at The O2 in London at the end of the year.

Once again, his peers were impressed by the progress he continued to make.

“He played a lot of matches during the year and I would say in a better level,” says Lopez. “He’s a more consistent, solid player; he can play better for so many more weeks than he did before. He’s very strong physically.”

Garcia-Lopez adds, “He’s improving day by day. Of course he is better than last year, because he has more experience.”

But the work that Verdasco and Reyes have done was not geared towards just reaching the semi-finals and quarter-finals of Grand Slams. Make no mistake; Verdasco is in it to win it. With the Australian Open beginning on Monday, it’s time to put into action stage three of the Reyes motto: the application of the learning.

Gil Reyes doesn’t just think Verdasco can win a Grand Slam; he believes he can win many. “He certainly has to do the hard part, but I think Fernando has more than one Grand Slam in him. Fernando has changed so much and I think now he has changed just enough to know what it’s going to take to get to the next level. I have no doubt in my mind that there’s a place for him in the upper tier of the sport."

Cytuj:
"I think I can improve everything, and to win a Grand Slam title you must be really good at everything."

“Mentality” is the key to Grand Slam glory, suggests Ferrer, and Verdasco, it would seem, has no difficulty in embracing the expectations that surround him now at a major tournament. “I’ve been in the Top 10 for nearly two years and I don’t really feel it (the pressure and expectation),” says the Madrid native. “Of course you have more pressure and people expect more from you, they always think that you must win and that’s pressure. But I think I’ve handled it quite well in these two years.”

That inner-confidence and sense of belonging at the top of the game will certainly be of benefit to Verdasco if he is to reach the Australian Open final in two weeks’ time. Of the 10 players to have reached their first Grand Slam final at the Australian Open in the past 20 years, only one has gone on to triumph (Thomas Johansson over Marat Safin in 2002).

Verdasco believes that is at Melbourne Park, where he played what he hailed as “the best tennis of my career” in 2009, that he has the best chance to win a major title, a sentiment that Lopez echoed. “The Australian Open is the Grand Slam he likes most because he reached the semis once, so I will say maybe the Australian Open [is his best chance]”.

One obstacle that Verdasco would almost certainly have to overcome if he were to win the Australian Open would be either Nadal or Federer, possibly both. The statistics are not encouraging. Verdasco trails Federer 0-4 in their FedEx ATP Head 2 Head, and has been on the losing side in all 11 of his meetings with Nadal.

It was with that in mind that Verdasco packed his bags and set out for Las Vegas once again in December, planning to work with Reyes to improve his speed, movement, power, preparation and decision making.

“I think I can improve everything and to win a Grand Slam title you must be really good at everything,” acknowledges Verdasco. “Look at players like Nadal and Federer. They win almost all the Grand Slams. So you just need to be at an unbelievable level to beat these guys at a Grand Slam. I will try my best to improve a lot this pre-season and try to be ready for the Australian Open, to be one of the players with chances to win.”

It is Reyes’ firm belief, though, that Verdasco already has the tools. It is simply a case of applying them and uncovering the champion within. “His answers are within him,” says Reyes. “Fernando has developed a swagger and that is the biggest difference. I think Fernando is just on the top of the best part. I think he’s starting to understand himself. I truly believe we are going to see the result, the differences on court.”

Agassi, in his autobiography, Open, wrote that "sometimes a workout with Gil is actually a conversation. We don't touch a single weight." The odds of winning a major may be stacked against Verdasco -- only three players since 1990 have won their first Grand Slam championship aged 27 or over -- but with a man like Reyes in his corner, you get the feeling nothing is out of reach.

http://www.atpworldtour.com/News/DEUCE- ... dasco.aspx


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 160 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
POWERED_BY